Wydaje Ci się, że jesteś dobrym graczem? Przekonaj się sam. Poznaj 5 zasad, po których można poznać prawdziwego zawodnika. Ile z nich wyznajesz? Co musisz poprawić? Miłej lektury!

5 zasad prawdziwego gracza

Powiedzenie, że talent to nie wszystko słyszał chyba każdy. Jeśli chodzi o ciężką pracę to bez niej również bardzo ciężko cokolwiek osiągnąć. Jednak warto wiedzieć, że oprócz talentu i tytanicznej pracy trzeba sobie pomagać, żyjąc według określonych zasad. Poniżej chciałbym przedstawić Wam zasady, którymi posługiwał się jeden z moich ulubionych koszykarzy NBA, Kevin Garnett.

 

Pytaj: Dlaczego?

Każdy koszykarz powinien zdawać sobie sprawę, dlaczego idzie na trening. Powinien wiedzieć, dlaczego akurat tego dnia wykonuje konkretne ćwiczenia. Powinien pytać trenera o to, na co szczególnie zwracać uwagę. Nic w życiu codziennym koszykarza nie powinno być przypadkowe. Każda minuta spędzona w hali powinna być wykorzystana do granic możliwości, tak, aby po treningu uczucia satysfakcji i zmęczenia były jedyne. „Ludzie, którzy idą na trening z przyzwyczajenia, czy wykonują drille na treningu tylko po to, aby je wykonać nigdy nie przeskoczą pewnego poziomu” – mówi Garnett. My w Wałczu wyciśniemy z Ciebie maksa i pokażemy jak pracować później samemu cały rok!

 

Działaj według planu

Choć wielu z Was może to zmartwić, ale nie da się przejść metamorfozy z dobrego na świetnego gracza bez określonego planu. Każdy koszykarz przed meczem otrzymuje założenia i plan na najbliższy mecz. Taka sytuacja ma miejsce w prawie każdym klubie zawodowym. Jednak gracz wybitny, taki jakim był bez wątpienia Kevin Garnett robi kolejny krok do przodu. Przygotowuje się na mecz na własną rękę. Ogląda mecze swojego najbliższego rywala i dokładnie analizuje rywali na swojej pozycji. Tworzy swój indywidualny plan, dzięki któremu jeszcze przed rozpoczęciem meczu ma przewagę nad swoim oponentem. Ma plan jak go pokonać! Nauczymy Was czytać grę Waszych rywali. Dzięki temu zyskacie przewagę już wychodząc z szatni!

 

Etyka pracy, więcej niż połowa sukcesu

Każda możliwość rywalizacji to święto. Nie ważne czy grasz sparing, mecz ligowy, pucharowy, czy też gierkę wewnętrzną. Jeśli zaczniesz rozgraniczać swoje podejście do rywalizacji nigdy nie będziesz wybitny. Wielokrotnie w polskiej prasie można czytać wypowiedzi sportowców, którzy są szczególnie zmotywowani, ponieważ grają z Mistrzem Polski lub faworyzowaną drużyną. Każdy wybitny sportowiec jest w 100% poświęcony i skoncentrowany za każdym razem, kiedy uprawia swoją dyscyplinę sportu. Bez względu na to, jakiej klasy ma przeciwnika.

 

Wierz w siebie, aż do przesady

Kobe Bryant powiedział, że wiara w siebie daje mu główną motywację do treningów. Kobe, który ma tyle samo fanów, co „hejterów” otwarcie mówi, że każdego dnia trenował z przeświadczeniem, że nikt nie robi tego ciężej niż on. Tylko wtedy przebywając na parkiecie wierzył w to, że odniesie sukces i to determinuje go do bycia prawdziwym liderem. Jego heroiczna walka o powrót na parkiet mogła być dla Was wspaniałym przykładem, że nawet Wasi idole doznają kontuzji i potrzebują monotonnej rehabilitacji.

 

W sporcie jednostka nic nie znaczy

Trener Doc Rivers powiedział: „Jeśli chcesz iść szybko, idź sam. Jeśli chcesz zajść daleko, sam tego w koszykówce nie zrobisz”. Każdy sportowiec, który osiągnął wielki sukces zawsze w wywiadach wymienia wiele nazwisk, dzięki którym jest na szczycie. Dzieje się tak w sportach indywidualnych, ale i też naszej koszykówce. Jeden gracz może wygrać pojedyncze mecze dzięki swojej doskonałej dyspozycji. Mistrzostwa jednak sam nie wygrał i nie wygra nikt. Dlatego pamiętajcie, zarażajcie swoim optymizmem i zapałem innych, a sprawiając, że inni będą lepsi, pomagacie także sobie.

 

Teraz czas na 7 cech prawdziwego mistrzowskiego kilera sportowego. Trener footballu Bill Parcells powiedział: „Jeśli chcesz wygrywać, musisz wiedzieć co czasami sprawia, że przegrywasz. Znajdź problem, który leży w Tobie, poradź sobie z nim i ciesz się wygrywaniem”. Dlatego Parcells stworzył 7 unikatowych cech, które powinniście w sobie szybko znaleźć jeśli chcecie być WYBITNI! A chcecie, prawda?

 

WIARA W SIEBIE: Mistrz wie, że mistrzostwo nie należy mu się za dyspozycję w kilku ostatnich meczach. Wie, że należy mu się za całokształt jego pracy i etykę, z jaką podchodzi do tego co robi.

AROGANCJA: Mistrz nie dopuszcza możliwości przegranej do ostatniego gwizdka. Respekt dla swojego rywala okazuje poprzez granie na maksimum swoich możliwości bez względu na to czy jest -1, +3 czy +30.

EGOIZM: Mistrz w pierwszej kolejności od siebie oczekuje dobrej gry i sam rozlicza się za popełnione błędy. Jeśli dochodzi do sytuacji, gdzie jedna akcja ma decydować o wyniku, Mistrz bierze ją na siebie bez chwili zastanowienia. Nawet jeśli tydzień wcześniej mu się nie udało. Albo król, albo gówno.

SAMOZADOWOLENIE: U Mistrza samozadowolenie nie istnieje. Określenie „wystarczająco dobry” nie występuje w jego słowniku.

ZAUFANIE: Mistrz musi ufać swojemu trenerowi, trener musi ufać swojemu graczowi. Jeśli istnieje jakakolwiek poszlaka, że tak nie jest, w interesie Mistrza jest wyjaśnienie i naprawienie tej sytuacji.

REGENERACJA: Mistrz jest świadomy tego, że sezon jest długi dlatego regenerację i odpoczynek traktuje jako bardzo ważny element treningu.

AKCEPTACJA SWOJEJ ROLI: Mistrz zafunkcjonuje tylko w zespole, w którym jest pogodzony ze swoją rolą. Jeśli ktoś jest niezadowolony z liczby minut, roli i zadań na boisku – powinien zmienić klub. Każdy miesiąc, w którym nie jesteś w stu procentach poświęcony drużynie to miesiąc stracony.

Zmotywowany? Przyjedź na Basket Camp w Wałczu i trenuj z najlepszymi! Jeśli jesteś gotowy wstawać o 7 rano i trenować do 22 czekamy na Ciebie w Wałczu. Jeśli trzy treningi dziennie to dla Ciebie za dużo – nawet nie myśl o Basket Campie!