Śledzenie koszykówki NBA ma wiele wcieleń. Niektórzy zapaleńcy zarywają nocki i oglądają wszystkie mecze, inni budzą się dwie godziny wcześniej aby obejrzeć spotkanie, które wyjątkowo ich interesuje. Do tego należy doliczyć ludzi, którzy interesują się najlepszą koszykówką na świecie ale ograniczają się do porannego sprawdzenia wyników i przeczytania kilku artykułów. Każda z tych grup ma wspólną cechę – Top 10 akcji z minionej nocy zazwyczaj znajdzie się na ich codziennej liście rzeczy do odhaczenia danego dnia. A nikt w NBA nie prezentuje najlepszych akcji tak barwnie jak Beau Estes.

We wtorek, portal SBNation przeprowadził wywiad ze zdecydowanie najgorętszym flow jeśli chodzi o komentowanie najlepszych zagrań dnia. Naszym zdaniem, warto zapoznać się z podstawowymi informacjami na temat osób, które do tej pory kojarzyliśmy tylko i wyłącznie z barwnego opisywania zagrań najlepszych koszykarzy świata. Beau Estes to posiadacz charakterystycznego głosu i talentu do rymowania różnych kombinacji nazwisk i zagrań. O ile jego imię i nazwisko pewnie jest dla większości ludzi anonimowe, to wystarczy odpalić jeden z wielu komentowanych przez Estesa filmików, aby każdy pozytywnie skojarzył sobie barwę jego głosu.

„West beast is unleashed”, „Half Manimal, half Man-Amazing”, „Clear out the way for Rudy Gay” to tylko kilka z charakterystycznych rymowanek, które regularnie pojawiają się w popularnym rankingu. Poza świetnym zmysłem do składania rymów, Estes opracował też sposób bardzo szybkiego wypowiadania słów „Top Ten”. Dzięki temu zapamiętamy go jako najbardziej charyzmatycznego announcera w NBA. Jak widzi swoją pracę twarz najlepszych akcji dnia? 

„Komentowanie najlepszych akcji dnia to tak naprawdę tylko część mojej pracy. Większość czasu spędzam na oglądaniu i opisywaniu skrótów ze spotkań NBA i NCAA. […] Opis Top 10 to jednak zdecydowanie moja ulubiona część tego czym się zajmuję. Po przejrzeniu wszystkich powtórek, pod koniec pracy możemy wraz z ekipą wrzucić na luz, trochę się pobawić i w ostatecznym rozrachunku dać rano widzom produkt, który się podoba i ma wysoką oglądalność. Wkładamy w to dużo energii i bardzo nas cieszy, kiedy o 1:30 nad ranem kończymy pracę nad kolejną udaną składanką”.

Poza opisem swoich zobowiązań wobec NBA TV, Estes podzielił się też samym procesem tworzenia wyjątkowej składanki najlepszych akcji. Poza samym komentatorem, nad całym cyklem czuwa producent oraz cała masa montażystów i specjalistów od social-media, którzy w przeciągu trwających spotkań filtrują reakcje fanów na poszczególne akcje. W sumie w proces tworzenia Top 10 jest zaangażowanych średnio około 23 osób, w zależności od ilości spotkań danego dnia. Po zebraniu dziesięciu, lub rzadziej, pięciu najlepszych zagrań z minionej nocy, Beau Estes spędza w odosobnieniu krótką chwilę, podczas której ogląda raz po raz najlepsze zagrania. To w tym momencie w jego głowie pojawiają się szalone kombinacje słów, nazwisk i pseudonimów zawodników, które ostatecznie słyszymy codziennie nad ranem pijąc kawę czy jadąc do pracy.

„Moja przygoda z oprawą NBA TV zaczęła się w roku 1994. Wtedy odezwał się do mnie dział cyfryzacji NBA, byłem w tym czasie operatorem kamer i zajmowałem się ogólnie oprawą telewizyjną. Dziś cały świat jest w zasięgu ręki. Dzięki ogólnemu dostępowi do internetu, moje interpretacje najlepszych akcji są chwalone przez ludzi z różnych zakątków świata, najczęściej z Haiti. Dzięki temu wiem, że to co robimy dobrze się przyjmuje i póki co, nie musimy nic zmieniać w koncepcji Top 10.[…] Czy zdarza mi się wygłaszać równie barwne monologi w życiu codziennym? Cóż, jestem trenerem drużyny mojego bratanka, więc podczas treningów zdarzy mi się rzucić nietypowym rymem czy inną wiązanką, znaną z mojej pracy. Poza tym rodzina ciągle śmieje się ze sposobu w jaki wymawiam „Top Ten” czy „Nba.cooooooom”. 

Beau Estes zapewne jeszcze nie raz zabłyśnie swoim talentem lirycznym na łamach NBA TV czy NBA.com. Warto pamiętać, że to co kochamy w oprawie najlepszej ligi świata to nie tylko osiągnięcia atletów, którzy noc w noc dają z siebie wszystko. Na sukces komercyjny koszykarzy oraz samej ligi pracuje wiele osób, od chłopców podających piłki, przez ludzi pokroju Beau Estesa do sztabów szkoleniowych klubów NBA. Jedno jest pewnie, póki Estes prezentuje najlepsze akcje dnia, nie mamy co liczyć na nudę. Nawet jeśli w rankingu znaleźliby się sami nudziarze czy ligowi średniacy, to oprawa wokalna naszego bohatera jest w stanie uratować całe show.

Zobacz także: Co za cyferki MBah a Moute!
Rafał Draganowski
Fot. NBA.com