Udany debiut, po którym LiAngelo i LaMelo Ball zebrali zasłużone pochwały, to już historia. We wczorajszym pojedynku z BC Lietkabelis żaden z braci nie wpisał się na listę punktujących, a całe spotkanie jest, zarówno dla młodych Amerykanów, jak i całej drużyny BC Vytautas, do zapomnienia.

 

Wczorajszy mecz był oficjalnym zawodowym debiutem obu graczy, ponieważ wcześniejszy sparing z rezerwami Zalgirisa był tylko meczem towarzyskim. Obaj bracia zdecydowanie woleliby, żeby to wtorkowy debiut był zapisany na kartach historii jako ten oficjalny. W wyjazdowym meczu z BC Lietkabelis, zarówno LaMelo, jak i LiAngelo, nie mogli znaleźć drogi do kosza, pudłując wszystkie 7 prób. Nawet, gdy młodszemu z braci udało się zakończyć kontrę wsadem, sędziowie nie uznali punktów i trzeba było wznowić grę z boku.

Mimo słabego występu i porażki 86:95, nie ma co wieszać psów na młodych zawodnikach Vytautasa. LiAngelo Ball dostał od trenera zaledwie 9 minut gry. LaMelo – jeszcze mniej, bo tylko pięć. Przed nimi długa droga do zapoznania się z litewską koszykówką, która z pewnością nieraz ich jeszcze zaskoczy.

fot. Luko Balandžio
Oceń pracę sędziów NBA! DeMar DeRozan krytykuje arbitrów po meczu z Warriors