Kyle Korver to mocne, konkretne wzmocnienie rotacji przed obroną mistrzostwa. Tzw. sharp-shooter, który trafia w tym sezonie 49% rzutów z dystansu, gdy ma otwartą pozycję. 35-latek jest w stanie bardzo pomóc Cavaliers, zwłaszcza teraz – pod nieobecność J.R. Smitha.

 

Jednak na tym Cleveland Cavaliers wcale nie muszą swoich wojaży po transferowym rynku kończyć. Od początku sezonu mówi się o próbie pozyskania wsparcia dla Kyriego Irvinga. Zespół boi się zaufać pierwszoroczniakowi Kay’owi Felderowi, natomiast Mo Williams nie przyszedł nawet na obóz treningowy. Został zresztą upchnięty w pakiet do Atlanty, choć pewnie nie ma nawet zamiaru odbierać od Mike’a Budenholzera telefonu. Generalny menadżer ekipy z Ohio – David Griffin będąc na fali może wkrótce odpalić raz jeszcze. Jego poczynania bardzo dokładnie obserwuje LeBron James.

– To oczywiste od pierwszego dnia naszego obozu treningowego – mówił LBJ na temat braku wsparcia dla Irvinga. – Nie mamy weterana, na którym moglibyśmy się oprzeć – dodał.

W międzyczasie trener Tyronn Lue eksperymentował m.in. wykorzystując na jedynce Jordana McRae. Zawodnik nie jest mimo wszystko zawodnikiem kreującym grę dla kolegów. Zazwyczaj to on znajduje się na końcu podania, więc wymagania od niego robienia czegoś, do czego nie przywykł z pewnością nie przyniesie Cavaliers sukcesu.

– Kay [Felder] dopiero się uczy. To dla niego trudne, bo jesteśmy drużyną, która broni mistrzostwa. Musi szybko rozwijać swoją grę. […] Trzynaście asyst w jednym meczu? W tym połowa moich to na pewno nie jest gra, która powinna nas określać. Potrzebujemy zawodnika, który nas ustawi i wybierze odpowiednie rozwiązania. Bez tego jest trudno – dodał LBJ.

Po pozyskaniu Korver Cavaliers są 1,3 miliona dolarów ponad progiem luxury-tax, co testuje granice szczodrości Dana Gilberta. Obrona mistrzostwa wymaga dodatkowych poświęceń i właściciel Cavs najwyraźniej jest na nie przygotowany. Pojawiła się propozycja handlowania za Rajona Rondo, ale ten podpisał z Chicago Bulls 2-letnią umowę za 27 milionów dolarów, więc mistrzowie do Chicago musieliby odesłać znacznie bogatszy pakiet niż w wymianie za Korvera. Bez kontraktu pozostaje Mario Chalmers, który rehabilituje zerwanego Achillesa. Trudno powiedzieć czy za podpisaniem Super Mario pojawiłaby się aprobata LBJ-a. Ich relacje w Miami bywały skrajne.

W składach kilku ekip są interesujące nazwiska jak Brandon Knight, Jameer Nelson czy Ricky Rubio. Każdy z tych graczy znalazł albo znajdzie się w transferowych pogłoskach. Cavs mają bezpieczną pozycję na szczycie wschodu, więc nikt uporczywie nie depcze im po ogonie. Prędzej czy później będą musieli jednak podjąć decyzję.

fot. Ken Blaze
Michał Kajzerek
@mkajzerek