Trust The Process ma kolejnego zwolennika. Wszystko bowiem wskazuje na to, że do drużyny z Filadelfii dołączy wschodzący talent z Washington – Markelle Fultz. Boston Celtics oddali Sixers swój wybór numer jeden w nadchodzącym drafcie.

 

Zespoły negocjowały w tej sprawie od kilku dni. Philadelphia 76ers ostatecznie zdecydowała się pociągnąć za spust, gdy obejrzała Markella Fultza w trakcie work-outu. Choć zawodnik był wyraźnie zmęczony podróżowaniem z miasta do miasta (trafił 4/18 za trzy w serii rzutów), Sixers postanowili się nie wahać i wykorzystali gotowość do handlowania Danny’ego Ainge’a. Generalny menadżer Boston Celtics wyszedł z założenia, że jego zespół nie potrzebuje dodatkowej pomocy na obwód. Zespół skupił więc swoją uwagę na graczach podkoszowych.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Celtics od Sixers pozyskali ich trzeci pick oraz pick Lakers z pierwszej rundy draftu 2018 albo pick Kings z pierwszej rundy draftu 2019. Jaki jest warunek? C’s otrzymają wspomniany pick Lakers, jeśli znajdzie się pomiędzy wyborami 2 i 5. Jeśli tak się nie stanie, otrzymają pick z draftu 2019 od Kings. Oba są teraz w posiadaniu Sixers. Natomiast z trójką, którą Ainge otrzyma teraz, wybierze albo Josha Jacksona, albo Jaysona Tatuma. Doniesienia wskazują na tego pierwszego, ale nie wiadomo jeszcze na co zdecydują się Los Angeles Lakers z dwójką.

Do Filadelfii z jedynką na 99% trafi Markelle Fultz – bardzo wszechstronny rozgrywający, która dopełni trzon tworzący się wokół Bena Simmonsa, Dario Saricia i Joela Embiida. C’s o pick pytali również Los Angeles Lakers, ale Sixers mieli po prostu więcej do zaoferowania. Ainge dysponuje teraz wieloma przyszłymi wyborami z pierwszych i drugich rund. Te mogą okazać się kluczowe w rozmowach mających na celu sprowadzenie do Bostonu gwiazdy z najwyższej półki. Na kogo mogą polować? Chociażby na Jimmy’ego Butlera czy Paula George’a.

Zobacz także: C’s opcją dla Griffina?
fot. Elaine Thompson
Michał Kajzerek
@mkajzerek