Choć sezon dopiero wystartował, Houston Rockets już teraz myślą o play-offach i walce z Golden State Warriors. Dlatego nie będą forsowali Chrisa Paula, zwłaszcza gdy ten ma problemy ze zdrowiem.

 

W pierwszym meczu sezonu Rockets pokonali Warriors po bardzo dobrej czwartej kwarcie. Chris Paul zgłaszał problemy z kolanem, dlatego został przez trenera Mike’a D’Antoniego odsunięty od gry w kluczowych momentach. Potem rozgrywającego zabrakło w zwycięstwie Rockets przeciwko Sacramento Kings. Według najnowszych doniesień – przerwa CP3 może potrwać nawet miesiąc. Problemy z kolanem są na tyle niepokojące, że zespół po prostu nie chce ryzykować jego zdrowiem.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

W poprzednim sezonie Paul rozegrał dla Los Angeles Clippers 61 meczów i notował na swoje konto średnio 18,1 punktu, 5 zbiórek, 9,2 asysty i 2 przechwyty. Niewykluczone, że w tym sezonie także odpuści mniej więcej 20 meczów, by być świeżym już w fazie posezonowej. Zawodnik ma stłuczone kolano i choć mógłby wrócić lada dzień, w Houston wolą z problemem uporać się na dobre, dlatego według informacji Adriana Wojnarowskiego – CP3 będzie odpoczywał przez kolejne dwa/cztery tygodnie.

Daryl Morey rozpoczął już poszukiwanie zastępstwa. W rotacji Rockets jest czternastu zawodników, więc mają jedno wolne miejsce. Na rynku są jeszcze tacy gracze jak Jameer Nelson, C.J. Watson czy Trey Burke. Do tego pierwszego Rox mieli się już dodzwonić. Nelson został kilka dni temu zwolniony z kontraktu przez Denver Nuggets. Dołączenie do Rakiet dałoby mu możliwość walki o mistrzostwo w czołówce zachodniej konferencji.

Zobacz także: NBA nie takie straszne
fot. Troy Taormina
Michał Kajzerek
@mkajzerek