Wiele utalentowanych drużyn poległo, ponieważ koszykarze nie potrafili ze sobą współpracować. Zazwyczaj za brak atmosfery w zespole swoją głową odpowiada trener, a wielu koszykarzy załamuje ręce, kiedy pytam ich co zrobili, aby poprawić atmosferę w swojej drużynie. Sztuka wygrywania wymaga bardzo ważnej wiedzy…

 

Wiedzy jak być dobrym członkiem zespołu, którego na potrzeby tego tekstu nazwiemy po angielsku TEAMMATE.

Dobry TEAMMATE to towar deficytowy na dzisiejszym rynku. W koszykówce młodzieżowej większość playerów jest skupiona na tym, aby wypromować się poprzez doskonałe statystyki lub kilka widowiskowych akcji, które potem ludzie będą oglądali na Youtube. Prawda jest taka, że nawet jeśli w swoim mieście będziesz najbardziej widowiskowym, podziwianym i skutecznym koszykarzem, to w końcu jakiś poważny trener zapyta co jesteś w stanie dać zespołowi oprócz 30 punktów. Bo na najwyższym poziomie nie wystarczy punktować, markować obrony i jechać na dobrej opinii.

 

O ile w Polsce wystarczy zagrać kilka spotkań na poziomie młodzieżowych półfinałów czy finałów by zdobyć kilka ofert od większych polskich klubów, to w Europie i USA zadają kluczowe dla rekrutacji pytanie: a jak jego etyka pracy i energia dla zespołu?

Dlatego mam nadzieje, że każdy młody koszykarz, który właśnie czyta ten tekst zrozumie, że oprócz koszykarskich walorów na boisku – potrzebujecie także umiejętności miękkich, bez których naprawdę trudno zrobić karierę.

KLUCZ 1 – SŁUCHAJ, BY ZROZUMIEĆ

Bądź otwarty na zdanie innych. Kiedy kolega ma pretensje do Ciebie, że nie dostał podania – nie spuszczaj go na drzewo od razu. Przedyskutujcie tą sytuację i koniecznie dojdźcie do porozumienia. Jeśli popełniłeś błąd – przyznaj się do niego i obiecaj, że od tej pory Twoje oczy będą szeroko otwarte na podania. Jeśli Twój kolega nie ma racji – postaraj się przekonać go i również zapewnij, że cały czas gracie do jednego kosza.

KLUCZ 2 – PATRZ SZEROKO

Nie bądź egoistą. Jeśli widzisz, że kolega mógłby zrobić coś lepiej – powiedz mu to. Pamiętaj tylko, aby nie dopadł Cię syndrom „leniwego weterana”. Z przymrużeniem oka nazywam tak doświadczonych wiekowo koszykarzy, którzy swoje błędy maskują krzycząc na innych, zazwyczaj młodszych koszykarzy. Najpierw skup się na tym, abyś Ty w 100% wykonywał swoje zadania na boisku, a potem służ radą innym. Pamiętaj – im lepszy jest Wasz najsłabszy zawodnik – tym silniejszym zespołem jesteście.

KLUCZ 3 – POŚWIĘCENIE

Wiedzieliście, że Lebron James, Tim Duncan i Dwayne Wade zgodzili się na obniżenie swoich kontraktów, by klub mógł zakontraktować im lepszych kolegów do zespołu? Oczywiście Wam Waszych milionów nie nakazuje nikomu oddawać 😉 ale czasami należy poświęcić się dla dobra zespołu w inny sposób.

Wielu koszykarzy ma problem z tym, że nie wychodzi w pierwszej piątce. W głowie takiego gracza pojawia się wiele znaków zapytania, a kiedy trener nie podejmie rozmowy – morale takiego koszykarza lecą na łeb na szyję. Traci na tym nie tylko sam zainteresowany, ale i cały zespół. Poirytowany gracz podświadomie będzie chciał udowodnić, że jest lepszy od kolegi, który w S5 wyszedł, zamiast grać dla zespołu. Tutaj ważną rolę do odegrania ma trener, który musi pokazać swojemu podopiecznemu tok myślenia i wyjaśnić swoje decyzje. Posiadanie koszykarza, który nie jest pogodzony ze swoją rolą w zespole jest destrukcyjne i prędzej czy później ta tykająca bomba może doprowadzić do poważnych komplikacji.

Co jeszcze można poświęcić? Swój czas!

Wychodź z inicjatywą do swoich kolegów z zespołu. Zostańcie razem po treningu i porzucajcie razem w systemie jeden rzuca – drugi podaje. Ładna pogoda? Wyciągnij swojego przyjaciela  kumpla druha na boisko i razem spędźcie ten czas na intensywnym treningu. Inspirowanie, motywowanie i wspólne doskonalenie się – to wszystko posiada dobry TEAMMATE.

KLUCZ 4 – CZAS WOLNY

Spędzaj ze swoją drużyną czas wolny. Bycie dobrym TEAMMATE’em to robota na cały etat. Wygracie mecz i idziecie wspólnie gdzieś wieczorem? Super! Ale dlaczego po przegranym meczu wszyscy rozchodzą się w ciszy do domów?! Najgorszym rozwiązaniem po porażce jest tworzenie się małych grupek, które wzajemnie na siebie „nadają”. W zespole załatwiamy wszystko wewnątrz, razem, przy wszystkich. Kropka. Macie nowego koszykarza w zespole? Wprowadź go w drużynę! Im szybciej Wasze wzmocnienie wejdzie w zespół – tym szybciej zaczniecie grać lepiej.

Ktoś nie zna zagrywek? Poświęć mu swój czas i wytłumacz. Każda drużyna ma średniobystrego gościa, który nie zawsze pamięta wszystkie schematy i zasady. Zamiast się z niego śmiać i irytować – weź gościa na bok po treningu i mu wytłumacz. Ale zrób to tak, aby się z tym nie afiszować. Jeśli gość zacznie grać lepiej, będziesz miał realny udział w lepszej grze swojego zespołu.

KLUCZ 5 – TEAMmate

Łatwo być dobrym kumplem z zespołu kiedy grasz w S5, większość Twoich rzutów ląduje w koszu, a trener co chwile gra na Ciebie. Trudniej być dla zespołu, kiedy przeżywamy spadek formy. Pamiętaj – to czy jesteś dobrym TEAMmate’em nie jest uzależnione od Twojej formy.

Najważniejsze jest jednak to, aby być otwartym na każdego koszykarza w swoim zespole. Nie jest sztuką być w doskonałych relacjach ze swoim najlepszym kumplem. Zespół to zazwyczaj 15 indywidualności, a Twoim zadaniem jest sprawienie, że każdy będzie znał swoją rolę, akceptował ją i przede wszystkim miał świadomość doskonalenia się.

Bądź odważny, otwarty i czujny. Postrzegaj swój zespół jako żywy organizm i bierz na siebie odpowiedzialność za rozwiązywanie wewnętrznych problemów. Motywuj, inspiruj i bądź dostępny dla swoich kolegów z drużyny. Bądź dobrym duchem, który daje energię nie tylko poprzez celne rzuty do kosza. Taka postara sprawi, że nie tylko będziesz rozwijał się koszykarsko, ale także będziesz o wiele lepiej postrzegany przez ludzi, którzy być może w przyszłości podpiszą z Tobą zawodowy kontrakt.

Jeśli dotrwałeś do końca, nie zapomnij udostępnić tego tekstu innym. Im więcej dobrych TEAMmate’ów będzie biegało po parkietach – tym wyżej poszybuje nasza polska koszykówka. A jeśli jesteś gotowy na kolejny krok w kierunku Twojego rozwoju – nie zapomnij zarejestrować się na mój BASKET CAMP w Wałczu (www.basketcamp.pl). Właśnie tam w wakacje razem sprawimy, że będziesz lepszym koszykarzem z zawodowymi aspiracjami.

Miłego dnia!

Wojciech Zeidler