Przed środowym pojedynkiem Los Angeles Lakers i Washington Wizards, Marcin Gortat nie ma wątpliwości. Jedyny Polak w NBA nie wróży Lonzo Ball’owi mile spędzonego wieczoru. Według Gortata, Ball przez 48 minut będzie ,,torturowany przez Johna Walla„.

 

Lonzo Ball nie będzie miał łatwego życia w NBA. Jego ojciec robi, co może, by na plecach 19-latka ustawić celownik dla rozgrywających w całej lidze. Przedwczoraj LaVar, zapytany o przyjazd Wizards do Staples, odpowiedział: ,,Niech mają się na baczności, bo Lonzo nie przegra po raz kolejny!”.

Brandon Ingram już wypowiedział się w imieniu reszty drużyny, że wszyscy widzieli tweet Gortata i nie przyjęli go dobrze. Co na to Lonzo? ,,Nie przejmuję się tym”.

Ball, nowa twarz Lakers, ma za sobą dopiero 3 mecze w NBA, a już przyciąga uwagę wszystkich sportowych mediów w Ameryce. Było tak z resztą jeszcze zanim zadebiutował na zawodowych parkietach. Teraz presja ciążąca na nim jest jednak jeszcze większa, a pojedynki z kolejnymi gwiazdami na pozycji PG tylko podgrzewają atmosferę. No, może nie tyle same pojedynki, co mądrości LaVara Ball’a przed nimi:

W trzech pierwszych meczach w karierze, Lonzo dwukrotnie otarł się o triple-double i póki co notuje średnio 13 punktów, 9 zbiórek i 8.7 asysty na mecz. Lakers przegrali oba dotychczasowe mecze u siebie. W meczu z Wizards postarają się uniknąć 3 porażki z rzędu w Staples na rozpoczęcie sezonu. O to będzie jednak ciężko. John Wall i spółka są w gazie i jako jedyna drużyna w Konferencji Wschodniej pozostają niepokonani. Początek spotkania w nocy ze środy na czwartek o 4:30 naszego czasu.

Grzegorz Kordylas
Czytaj także: Brown i Tatum niosą Celtics pod nieobecność Haywarda