Czy Fredette w końcu zawita na stałe w NBA?

 

Jak kilka godzin temu podał niezawodny Adrian Wojnarowski, Jimmer Fredette będzie starał się powalczyć o kolejną szansę zaczepienia się w NBA.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Nie jest to specjalny magnes dla klubów, ale patrząc pod uwagę, iż Fredette zgarnął wczoraj nagrodę zagranicznego MVP w lidze CBA, samo topowinno zaowocować przynajmniej 10-dniowym kontraktem.

Kto, wie czy nie zobaczymy go w jednej z ekip walczących w playoffs. Obrona w wykonaniu Jimmera była zawsze dosyć mocno dyskusyjnym tematem, jednak od strony ofensywy przyszły pracodawca powinien być zadowolony. Zwłaszcza, jeśli chodzi o wartość ewentualnego kontraktu, która nie będzie zbyt wygórowana.

Fredette został wybrany z dziesiątym numerem pierwszej rundy draftu 2011 przez Milwaukee Bucks. W ramach trójstronne wymiany Bucks-Kings-Bobcats trafił do drużyny z Sacramento, gdzie grał do 2014 roku. W latach 2014-2016 był graczem Bulls, Pelicans, Spurs i Knicks. W sierpniu zeszłego roku postanowił spróbować swoich sił w Chinach, gdzie podpisał umowę z Shanghai Sharks.

Zobacz także: Dłuższa przerwa lidera Golden State Warriors
fot. Visual China Group
Michał Górny