Kevin Garnett zakończył karierę jednak ciężko mu się oderwać od parkietu i zawodowej koszykówki.

 

Nie, to nie transfer czy nieoczekiwana zmiana zdania ze strony przyszłego Hall of Famera.

Wizyta Kevina Garnetta była podobno zwykłą wizytą z cyklu „Tak, przechodziliśmy z tragarzami”, jednak dla Antetokounmpo, Parkera, Middletona czy Makera to życiowa szansa na otrzymanie kilku cennych wskazówek dotyczących nie tylko . Nie wspominając już o motywacji od gracza, który przez 21 sezonów grał w NBA.

To nie pierwsza tego typu wizyta Big Ticketa na treningu drużyny NBA. Już przed rozpoczęciem tego sezonu Garnett pomagał Blake’owi Griffinowi podczas obozu treningowego Los Angeles Clippers.

Ciągnie wilka do lasu…

fot. Chris Chambers
Michał Górny