Już wkrótce odbędzie loteria draftowa, czyli NBA Draft Lottery. Podczas tego uroczystego wydarzenia wyłoni nam się kolejność praw do wyboru w 2017 NBA Draft, ale tak naprawdę, jak co roku, zdecydują się przyszłe losy zawodników oraz tytułów mistrzowskich w przyszłości. Dzisiaj przypomnimy sobie krótko podstawowe fakty na temat loterii.

Czym jest Draft NBA?

 

Na początku, dla pełnej jasności przypomnijmy sobie jaka jest idea samego Draftu. Nabór nowych zawodników ma służyć przede wszystkim „konkurencyjności” ligi NBA. Prawo do wyboru „najlepszych graczy” z ligi akademickiej mają bowiem zazwyczaj „najgorsze drużyny”.

Użyłem cudzysłowu, bo reguły nie są idealnie „sztywne” i zawierają pewien element losowości, jednakże w dużej mierze realizują powyższe założenie. Dzięki temu mechanizmowi, słabsze drużyny przez kilka lat pod rząd są w stanie wzmocnić się na tyle, by później grać o najwyższe cele.

Przykładem sukcesu idei draftu mogą być chociażby mistrzowska drużyna Golden State Warriors z 2015 roku czy Oklahoma City Thunder w latach 2008-2016. Jako zespoły pochodzące z mniejszych rynków nie miałyby tak dużych szans na walkę o mistrzostwo przez zakup ugruntowanych gwiazd ligi, ze względu na o wiele niższe budżety.

Podsumowując – Draft wspomaga słabsze i biedniejsze zespoły i zwiększa konkurencyjność całej ligi.

Jak ustalana jest kolejność NBA Draft?

 

Prawo do pierwszych trzech wyborów (czyli mając do wyboru teoretycznie „najlepszych” graczy) zyskują ekipy, które zostaną wylosowane w loterii. Pozostałe 11 drużyn, które nie zakwalifikowały się do fazy play-off, ani nie zostały „wylosowane”, ustawiane są następnie po kolei wg „klucza”. Zasada jest taka, że prawo do wyboru czwartego zawodnika ma drużyna z najgorszym bilansem zwycięstw i porażek spośród tych niewylosowanych.

Schemat wygląda zatem następująco:

1) Szczęśliwy los

2) Szczęśliwy los

3) Szczęśliwy los

4) Najgorszy bilans spośród ekip niewylosowanych w loterii

5) Drugi od końca bilans spośród ekip niewylosowanych w loterii

14) Najlepszy bilans spośród ekip niewylosowanych w loterii

 

Tak w skrócie wygląda ustalanie kolejności w Drafcie. Jakie jest prawdopodobieństwo, że twoja ulubiona drużyna będzie zostanie wylosowana jako pierwsza?

Jakie są szanse wylosowania numeru 1 dla poszczególnych ekip?

 

System stworzono według założenia, żeby największe szanse na najwyższe wybory miały najgorsze drużyny, ale z pewnym pierwiastkiem niepewności. Na czym to polega?

Sama procedura jest bardzo prosta, bo polega na trzykrotnym losowaniu piłeczek pingpongowych z puli 1000. Każda kulka reprezentuje jakiś klub.

Jest to tzw. system ważony, w którym ilość kulek odpowiada proporcjonalnie „wagom”, które w tym przypadku reprezentują „szansę”. I tak, drużyna z najgorszym bilansem po sezonie zasadniczym ma aż 250 kulek, co daje jej, jak łatwo przeliczyć, aż 25% szans na wylosowanie w pierwszej kolejności!

Kolejne „najgorsze” ekipy mają kolejno 19,9%, 15,6%, 11,9%, 8,8%, 6,3% i 4,3% itd. wg zasady „im lepszy bilans, tym mniej kulek w puli”.

Ciekawostki

 

Losowanie odbywa się według tzw. metody statystycznej „ze zwracaniem”. Oznacza to, że można wylosować kilka razy numerek odpowiadający danej drużynie „pod rząd”. Oczywiście nie oznacza to, że jeżeli wylosujemy trzy razy ten sam numerek, to ta drużyna otrzyma trzy pierwsze miejsca. Losowanie trwa zatem „do skutku”, a więc do wylosowania trzech różnych drużyn do trzech pierwszych miejsc/wyborów.

Losowanie odbywa się „za zamkniętymi drzwiami”, a więc nie jest transmitowane w telewizji, ale na miejscu są przedstawiciele wszystkich ekip.

W przypadku oddania wyboru w wymianie, dla wyliczenia ilości piłeczek w puli, bierze się pod uwagę bilans drużyny, która pierwotnie miało prawo do tego naboru! Przykładowo, jeżeli wybór pierwotnie należał do najgorszych w lidze Brooklyn Nets, a oni kilka lat wcześniej oddali by go w wymianie najlepszym w lidze Golden State Warriors, wtedy ci drudzy mieliby dużą szansę na prawo do wyboru w pierwszej kolejności, pomimo zanotowania najlepszego bilansu!

W przypadku identycznego bilansu, istnieje kilka procedur rozstrzygania „remisu”, ale w ostateczności może decydować…rzut monetą.

Nad prawidłowym przebiegiem losowania czuwa nie Państwowa Komisja Kontroli Gier i Zakładów, a…pracownicy firmy Ernst & Young.

NBA rozważa zmianę rozkładu wag, tak aby cztery najgorsze drużyny miały równe szanse, a piąta od końca ekipa 10% (co miałoby zapobiec celowemu „przegrywaniu” meczów, aby zwiększyć swoje szanse w Drafcie).

W ostatnich czasach największe „szczęście” miały zespoły Chicago Bulls w 2008 roku oraz Cleveland Cavaliers w 2014 roku – zostały wylosowane jako pierwsze, mając jedynie 17 piłeczek w puli. Ci pierwsi wybrali wtedy Derricka Rose’a, ci drudzy Andrew Wigginsa.

Bartłomiej Berbeć
@bartekberbec