Wygląda na to, że dla San Antonio Spurs nadchodzą lepsze dni. Prześladowana przez kontuzje ekipa Gregga Popovicha może jeszcze w tym tygodniu liczyć na powrót swojego lidera – Kawhi Leonarda, który jest poza grą od wiosennej serii z Golden State Warriors.

 

Wtedy to gwiazdor Spurs upadł na stopę Zaza Pachulii. Faul Gruzina większość koszykarskiego środowiska odebrało jako bardzo niesportowy, a kolejne miesiące bez obecności Leonarda na parkiecie tylko wzmagały niezadowolenie fanów. Doszło nawet do tego, że NBA zmieniła zasady, uznając podobne zachowanie za faul niesportowy.

Sprawdź produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Na szczęście wygląda na to, że powrót Kawhi zbliża się wielkimi krokami. Skrzydłowy Spurs miał zadebiutować jeszcze dzisiaj przeciwko Miami Heat (!), ale jego debiut w nowym sezonie najprawdopodobniej będzie miał miejsce w piątek przeciwko Boston Celtics.

Co można powiedzieć? Chyba tylko jedno – Nareszcie!

Grzegorz Kordylas
fot. Soobum Im-USA TODAY Sports
Czytaj także: Warriors muszą radzić sobie bez Curry’ego