To była jedna z najgorszych kwart Boston Celtics w tym sezonie. Zaledwie 12 punktów i -20 na starcie pojedynku oznaczało, że drużynę czeka trudna droga z powrotna. I choć strata urosła do 26 punktów, Brad Stevensa i jego gracze pozostali zmotywowani.

 

To były dwie różne połowy w wykonaniu obu ekip. Houston Rockets po 24 minutach zbudowali wysokie prowadzenie, które miało im ułatwić pracę w kolejnej części. Mike D’Antoni mógł się jednak prób powrotu Boston Celtics spodziewać. Ekipa Brada Stevensa wielokrotnie zaskakiwała w tym sezonie natychmiastowym zmianą tempa i wysoką skutecznością, która pomagała redukować straty. C’s wygrali trzecią kwartę 31:16, co otworzyło im drogę do zwycięstwa. Rockets po wyjściu z szatni mieli ogromne problemy ze znalezieniem skuteczności w całej drugiej połowie trafiali na zaledwie 25% skuteczności.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Celtics powoli, na plecach Kyriego Irvinga wracali do walki. Rozgrywający zanotował 26 punktów (9/18 FG, 7/8 FT), 4 zbiórki, 4 asysty, 2 przechwyty i blok. Dzielnie pomagał mu pierwszoroczniak Jayson Tatum – 19 oczek z 11 rzutów i 9/11 z linii wolnych. To jego wsad w ostatnich sekundach czwartej kwarty zmniejszył prowadzenie Rockets do jednego punktu (97:98). Wtedy właśnie swoją wartość potwierdził Marcus Smart. To jeden z najlepszych graczy od czarnej roboty. Bardzo sprytnie wymusił faul ofensywny na Jamesie Hardenie i na 7 sekund przed końcem zapewnił C’s posiadanie, które gospodarze mogli zmienić na zwycięstwo.

Al Horford znalazł się na prawym bloku i po bardzo trudnym półhaku posłał piłkę do kosza. Pomarańczowa przecięła siatkę i dała gospodarzom jednopunktowe prowadzenie. Za chwilę Smart wbił gwóźdź do trumny przeciwnika wymuszając kolejny faul na Hardenie! Bez wątpienia cichy bohater pojedynku, którego praca na rzecz Celtics pozostaje nieoceniona. Tymczasem ekipa z Houston przegrywa po raz czwarty z rzędu i nadal gra bez kontuzjowanego Chrisa Paula. Mike D’Antoni nie był zadowolony z faktu, że jego podopieczni zagrali dwie skrajnie różniące się połowy. Harden zanotował 34 punkty.

Zobacz także: Nowe stroje Nike
Michał Kajzerek
@mkajzerek