Milwaukee Bucks przegrali poprzedniej nocy z Charlotte Hornets i Giannis Antetokounmpo rozegrał swój najsłabszy mecz od startu sezonu. Okazuje się jednak, że jeśli on nie może, to w zanadrzu drużyna ma jeszcze Khrisa Middletona.

 

Oba zespoły weszły w ten mecz z bilansem 4-3, więc zapowiadało się interesująco. Wszystko sprowadziło się do czwartej kwarty, w której goście z Wisconsin nie potrafili zatrzymać pierwszoroczniaka – Malika Monka. Zdobył 16 z pierwszych 18 punktów drużyny i poprowadził Charlotte Hornets do piątego zwycięstwa. Przy okazji drużyna gospodarzy zatrzymała Giannisa Antetokounmpo na zaledwie 14 punktach. Przez cały mecz miał problemy z faulami. Po pierwszej kwarcie zdobył już tylko 5 punktów i nie potrafił wpłynąć na wynik spotkania. Zdobywanie punktów starał się wziąć na siebie Khris Middleton.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Rzucający obrońca uporał się już z wszystkimi problemami zdrowotnymi i teraz chce potwierdzić, że ma potencjał na gracza kalibru All-Star. Mimo, że jego drużyna wraca z Charlotte na tarczy, Middleton ze swojej formy strzeleckiej może być zadowolony. Ratował co się dało, gdy Giannis Antetokunmpo siedział na ławce, nie będąc w stanie pomóc swojej drużynie. Khris ostatecznie zapisał na swoje konto 43 punkty (15/28 FG, 5/11 3PT, 8/10 FT), 5 zbiórek oraz 7 asyst. Jest bardzo wszechstronnym strzelcem i nie potrzebuje dużo miejsca, by odpalić. Mając 26 lat, powoli wkracza w najlepszy okres kariery.

Ale wyczyny wychowanka Texas A&M nie wystarczyły, by zatrzymać Hornets, zwłaszcza Kemby Walkera i Malika Monka, który w sezon wszedł średnio, ale poprzedniej nocy potwierdził duży potencjał. Middleton z kolei rozegrał osiem meczów na bardzo przyzwoitym poziomie notując 19,4 punktu, 5,8 zbiórki i 4,6 asysty trafiając 42,2 FG% i zaskakująco niskie 27,5 3PT%. To jeden z najlepszych strzelców za trzy w lidze, dlatego spodziewajcie się, że ten procent jeszcze znacząco powędruje w górę. Middleton świetnie sprawdza się jako tzw. side-kick dla Antetokounmpo. 43 oczka to jego rekord kariery.

Zobacz także: Najstraszniejsze buty w historii
fot. Jeff Hanisch
Michał Kajzerek
@mkajzerek