W Nowym Jorku różnie to bywało – Carmelo Anthony wahał się i nie bardzo chciał zmienić pozycję na boisku, by dostosować się do taktyki całej drużyny. W Oklahoma City nie będzie miał wyjścia i jak sam twierdzi – transformacja w silnego skrzydłowego mu nie przeszkadza.

 

To właśnie na czwórce Anthony będzie grywał w Thunder najczęściej. Można było to przewidzieć, bowiem dwa miesiące wcześniej do Oklahomy sprowadzono całkiem niezłego SF‚a. Nie będzie to oczywiście dla Melo nowość – jako PF grywał także w czasach Denver Nuggets, o czym sam wspomniał, zapytany przez dziennikarzy o nową rolę:

Grywałem na czwórce przez niemal całą swoją karierę. Nawet w Denver, z Georgem Karlem, byliśmy jedną z tych drużyn, które w jakimś stopniu zapoczątkowały small ball, ustawiając mnie na czwórce i podnosząc tempo gry. Byliśmy jedną z pierwszych drużyn, które tego użyły, a liga nie była wtedy na to gotowa. Wtedy liczyli się tylko tradycyjni silni skrzydłowi i centrzy. Teraz nie ma to znaczenia. Masz dwóch obrońców grających w środku, graczy mierzących po 190cm i grających na centrze. Nie ma to za bardzo znaczenia, na jakiej pozycji grasz i w jakim miejscu jesteś ustawiony, dopóki czujesz to miejsce i znasz zagrywki. Jeśli wykonujesz swoją rolę – pozycja nie ma znaczenia.

Cała wypowiedź miała miejsce oczywiście podczas Media Day. Dziennikarze niejako wydusili z Billy’ego Donovana informację o pozycji Anthonego, pytając sarkastycznie, czy Melo będzie wchodził z ławki.

Nie, będzie zaczynał jako silny skrzydłowy. Oto jego rola.

Ze swoimi warunkami fizycznymi i rzutem, Anthony wydaje się być idealnym kandydatem na nowoczesnego PF’a. Pierwsza piątka Thunder na 99% będzie składała się z Russella Westbrooka, Andre Robersona, Paula George’a, Carmelo Anthonego i Stevena Adamsa. To właśnie ten ostatni będzie najważniejszym partnerem na parkiecie dla Melo – podczas gdy Adams zajmie się sprawami podkoszowymi, Anthony śmiało będzie mógł atakować kosz rywali z półdystansu.

Carmelo Anthonego w nowej roli będziemy mieli okazję zobaczyć podczas preseason, który dla Thunder rozpoczyna się we wtorek, meczem z Houston Rockets.

Grzegorz Kordylas
fot. Cooper Neill/Getty Images
Czytaj także: Steve Blake po raz czwarty w Portland