Czas na pierwszą odsłonę rankingu MVP. Parę razy w miesiącu będziemy przybliżać, jak wygląda tegoroczny wyścig po nagrodę dla najbardziej wartościowe gracza. Początek rozgrywek 2017/2018 zwiastuje starcie młodzieży, bowiem Giannis Antetokunmpo i Kristaps Porzingis są w znakomitej dyspozycji.

 

5. Kyrie Irving, Celtics

Zespół z Bean-City wygrał pięć ostatnich meczów i jest na czele wschodniej konferencji. Kyrie Irving był graczem, jakim chciał być w momencie, w którym opuszczał Cleveland. Ma teraz dużo swobody i nie musi patrzeć przez ramię, czy przez przypadek nie ma tam LeBrona Jamesa. Mimo utraty Gordona Haywarda, zespół Brada Stevensa prezentuje znakomitą koszykówkę. Poprzedniej nocy pokonali San Antonio Spurs. To pierwsza wygrana Stevensa z Greggiem Popovichem. W 7 meczach Irving notował średnio 21,7 punktu, 3,7 zbiórki, 5,7 asysty i 2,4 przechwytu trafiając 44,2 FG% oraz 34,1 3PT%.

4. Kristaps Porzingis, Knicks

New York Knicks wygrali trzy poprzednie mecze i odbili się od startu 0-3. Kristaps Porzingis w serii zwycięstw był graczem, na którym oparło się najwięcej sukcesu. Po zwycięstwie nad Denver Nuggets, skrzydłowy Knicerbockers znalazł się w naszej linijce dnia. Potwierdza, że jest w stanie poradzić sobie z dodatkowymi obowiązkami lidera po odejściu Carmelo Anthony’ego. Przed nami jednak długi sezon, a przed Porzingisem jeszcze wiele morderczych rywalizacji. W sześciu meczach sezonu notował 29,3 punktu, 8,3 zbiórki, 1,7 bloku trafiając 47,8 FG% oraz 36,4% za trzy.

3. DeMarcus Cousins, Pelicans

Został wybrany najlepszym graczem poprzedniego tygodnia zachodniej konferencji. Notując 41 punktów i 23 zbiórki w zwycięstwie z Sacramento Kings, zapisał na swoje konto jedną z najlepszych linijek początku rozgrywek. Pomógł także swojej drużynie ograć Cleveland Cavaliers kompletnie rozbijając obronę wicemistrzów. Problem polega na tym, że Pels częściej przegrywali, a to problem w ocenie zawodnika, który ma być kluczem do walki o play-offy. W siedmiu meczach notował średnio 29,4 punktu, 13,6 zbiórki, 5,9 asysty i 2,1 bloku trafiając 49% z gry i 33,3% z dystansu.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

2. Blake Griffin, Clippers

W przypadku silnego skrzydłowego Los Angeles Clippers, wszystko sprowadza się do utrzymania zdrowia. Clips po otwarciu sezonu 4-0, przegrali dwa ostatnie mecze. Mimo to nadal walczą na szczycie zachodniej konferencji. Griffin prezentuje się znakomicie. Dołożył do swojego arsenału rzut za trzy, którego rywale nie mogą lekceważyć. To mu bardzo pomoże w funkcjonowaniu obok zapychającego pomalowanego DeAndre Jordana. W meczu z Portland Trail Blazers trafił znakomitego game-winnera, z ogromnym spokojem i precyzją. Zatrzymał swoje liczby na 23,3 punktach, 8,5 zbiórki, 4,3 asysty, 47,4 FG% oraz 42,4 3PT%.

1. Giannis Antetokounmpo, Bucks

Giannis w takiej formie może zaprowadzić swój zespół bardzo daleko. Milwaukee Bucks wygrali cztery z sześciu meczów otwierających sezon i Antetokounmpo był postacią absolutnie dominującą. Wszystko wskazuje na to, że dla każdego kolejnego rywala będzie zagrożeniem numer jeden. Z tym rzecz jasna wiążą się dodatkowe wyzwania, bowiem będzie podwajany, potrajany, faulowany, deptany i kopany. Potrzebuje bardzo dużo cierpliwości, by wytrzymać ten nacisk. To nadal bardzo młody zawodnik. Sześć meczów i średnie 34,7 punktu, 10,7 zbiórki, 5,5 asysty, blok, 2 przechwyty oraz 63,1 FG% i 33,3 3PT%. Giannis Antetokounmpo idzie po swoje.

Zobacz także: Ball uczy się od LeBrona
Michał Kajzerek
@mkajzerek