Luka Doncić jest gwiazdą. Właśnie razem ze swoimi kolegami wprowadził Słowenię do półfinału Mistrzostw Europy. 18-letni chłopak… oczywiście w asyście doświadczonego Gorana Dragicia, który już teraz bardzo mu ufa.

 

SŁOWENIA – ŁOTWA 103:97

STATYSTYKI

THE MECZ! Rozpoczęło się zgodnie z oczekiwaniami. Łotwa przyjechała na turniej dysponując dwoma konkretnymi argumentami – strzelcami za trzy i Kristapsem Porzingisem. Po trójce Dairisa Bertansa było 13:10 dla Łotwy. Byli w dobrym miejscu, ale się zatrzymali. Rzuty przestały wpadać i Słowenia zwietrzyła szansę. Run 20:2 pozwolił im objąć 15-punktowe prowadzenie. I choć zdominowali ten moment, to Łotwa pozostawała w grze, cały czas grożąc z dystansu. W drugiej kwarcie dobre minuty zapewnili bracia Bertans. W międzyczasie Goran Dragić i Kristaps Porzingis złapali po dwa faule i dużą część kwarty oglądali z ławki rezerwowych.

Akcja 3+1 Davisa Bertansa, a następnie trójka Janis Blumsa zapewniły Łotyszom 4-punktowe prowadzenie (55:51) przed drugą połową. Wrócili jednak za bardzo rozluźnieni. Goran Dragić wrzucił trzeci bieg i rozjeżdżał defensywę przeciwnika prowadząc Słowenię w serii 11:0. Po trójce Luki Doncicia na minutę przed końcem trzeciej kwarty, przewaga zespołu Igora Kokoskova urosła do 10 oczek. Łotwie brakowało skutecznego Kristapsa Porzingisa. Zawodnik New York Knicks momentami był absolutnie poza swoim naturalnym rytmem. Anthony Randolph robił wszystko, by wyprowadzić skrzydłowego z równowagi.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Ale Łotysze mieli w tym meczu jeszcze Davisa Bertansa. Na 7 minut przed końcem, różnica zmalała do 4 oczek po trójce gracza San Antonio Spurs. Wszystko zatem wskazywało na crunch-time, który byłby dopełnieniem znakomitego widowiska. Gdy jego starszy brat – Dairis trafił z półdystansu, trener Kokoskov poprosił o przerwę. Słowenia nadal prowadziła 81:79, ale to przeciwnik przejął inicjatywę. Jednak w odpowiedzi dwie wielkie trójki trafił Luka Doncić! Najpierw desperacka próba z 10 metrów, a potem wielki rzut po koźle! Mimo to mecz pozostawał otwarty, bo Łotysze trafiali swoje próby. Wsad w kontrze Porzingisa i trójka w kolejnym posiadaniu zredukowały stratę Łotwy do punktu.

Sprawę miał załatwić lay-up Gorana Dragicia na 30 sekund przed końcem. Słowenia objęła 5-punktowe prowadzenie. Trener Ainar Bagatskis poprosił o przerwę na żądanie. Porzingis próbował jeszcze za trzy, ale piłka odbiła się tylko od obręczy i tak zakończyły się marzenia Łotwy o półfinale. W samej końcówce zagrzał się jeszcze Anthony Randolph, który pociągnął Porzingisa za ramię w niesportowy sposób. Został wyrzucony z parkietu, gdy na zegarze pozostawało 7 sekund. Doncić skończył mecz z dorobkiem 27 punktów i 9 zbiórek. Z kolei Dragić dodał 26 oczek. Z 34 punktami mecz skończył Kristaps. Słowenia w półfinale zagra z Hiszpanią.

Zobacz także: Wielki Gasol!
fot. Sonia Canada
Michał Kajzerek
@mkajzerek