Początek meczu wskazywał na Francję, która przejęła kontrolę i próbowała szybko zamknąć rywalizację. Jednak Niemcy uruchomili swoich strzelców, a Dennis Schroder znalazł sposób na przełamanie obrony.

 

NIEMCY – FRANCJA 84:81

STATYSTYKI

Znakomite widowisko dla wszystkich fanów koszykówki. Francuzi i Niemcy doskonale oddali emocje, które powinny rządzić koszykówką w tego typu rywalizacjach. Dennis Schroder był 0/3 po pierwszej kwarcie, a Francja zrobiła run 12:2, który pozwolił jej objąć dwucyfrowe prowadzenie. W bardzo dobrej formie był Boris Diaw, który zanotował 15 punktów, 9 zbiórek i 5 asyst. Weteran nie był jednak wystarczającą przewagą. W drugiej połowie Niemcy zdecydowanie przycisnęli, po obu stronach parkietu. Zaczęli trafiać za trzy, a Francja nie potrafiła ich skutecznie odcinać. Przy stanie 51:51 wszystko zaczęło się odwracać.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Francuzi zaczęli mieć problemy z penetracjami Schrodera. Rozgrywający reprezentacji Niemiec ściągał obronę do środka i rozrzucał piłkę do strzelców, którzy zyskali dobry rytm. Klasyka gatunku przyniosła dla Niemców oczekiwane efekty. Gdy Evan Fournier spudłował trójkę na niespełna minutę przed końcem, wydawało się, że nie ma już drogi ratunku. Jednak Niemcy popełnili kilka błędów na linii wolnych i dali przeciwnikowi szansę. Fournier przymierzył raz jeszcze i mecz sprowadził się do 3-punktowej straty. Na 6 sekund przed końcem, po dwóch celnych wolnych Niemców, Evan podał przez pół parkietu do Nando De Colo, który stał w rogu. De Colo zorientował się, że nie trafi ze swojej pozycji, więc wszedł w kozioł. Przebiegł z piłką na szczyt i oddał próbę z dystansu.

To była dobra pozycja, ale piłka odbiła się od obręczy i to zakończyło rywalizację. Francuzi mieli się bić o medale, a odpadają w pierwszej rundzie fazy eliminacyjnej. Vincent Collete jest na gorącym krześle i kto wie, czy zostanie z trójkolorowymi na eliminacje do Mistrzostw Świata. Znakomitą skutecznością w meczu popisał się nowy gracz Boston Celtics – Daniel Theis. Skończył z 22 punktami trafiając 8/9 z gry i 2/2 za trzy. 21 oczek i 8 asyst Schrodera. Zachodni sąsiedzi czekają na rozstrzygnięcie rywalizacji Hiszpanii i Turcji.

SŁOWENIA – UKRAINA 79:55

STATYSTYKI

Bez większych historii. Słowenia potwierdziła, że zespoły jak Ukraina zjada na śniadanie. Bardzo dobry występ Luki Doncicia. Gwiazda Realu Madryt skończyła zawody notując na swoje konto 14 punktów, 10 zbiórek i 6 asyst. W samej pierwszej kwarcie miał 10 oczek, więc był na dobrej drodze do triple-double. Ostatecznie uspokoił swoją grę i starał się zachować energię na resztę turnieju. W takich meczach to bardzo ważne. Słowenia w zasadzie potrzebował 20/25 minut, by załatwić sprawę. Przed nimi jeszcze kilka rywalizacji o życie, dlatego Igor Kokoskov będzie dbał o energię swoich graczy. 21 punktów dołożył Anthony Randolph. Był 5/7 z gry i 3/3 za trzy. W kolejnej rundzie spotkają się z Łotwą lub Czarnogórą.

Zobacz także: Here is fucking Belinelli!
fot. FIBA.com
Michał Kajzerek
@mkajzerek