Polska dziś gra o awans do 1/8 finału. To będzie ostatni mecz biało-czerwonych podczas Mistrzostw Europy?

 

W poprzednim tekście celowo użyłem słów „przedostatni dzień Eurobasketu”, bo niestety tak przeważnie bywa. Reszta przeciwników gra, Polska walczy o awans z tzw. matematycznymi szansami często trudniejszymi do realizacji niż trafienie szóstki w totka.

W niedzielę porażka z Finami dziś porażka z Francją. To nie jest dobra seria dla graczy Mike’a Taylora. Zwłaszcza że oba spotkania zostały przegrane (żeby nie użyć gorszych słów) w ostatnich minutach meczu. Co prawda przeciwko Finlandii potrzebowaliśmy 93 sekund, żeby dać sobie wyrwać mecz, to z Francją straciliśmy inicjatywę po 3 minutach ostatnich 10 minut gry.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Psychika i umiejętna motywacja w trudnych momentach meczu — to będzie najważniejszy punkt odprawy i przygotowania do jutrzejszego starcia z Grekami. Te dwie kolejne porażki są pokłosiem słabej formy psychicznej. Tak naprawdę w grze Polski można przyczepić się do wielu aspektów (brak skuteczności, przestoje w ofensywie, kłopoty z egzekwowaniem prostych ustawień), jednak udaje się nam odrodzić i wykonać prace, która daje przynajmniej cień nadziei na zwycięstwo. Dopiero kiedy zbliża się końcówka, tracimy skupienie i pewność siebie.

Doskonale podsumował to Przemek Karnowski w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego:

„Ten mecz i ten wcześniejszy z Finlandią zagraliśmy na dobrym poziomie, ale brakuje koncentracji, brakuje wykończenia w końcówkach, komunikacji. Musimy grać lepiej i egzekwować to, co mamy egzekwować do końca meczu”

Wiem, że wiele emocji i komentarzy wywołał feralny mecz z Finlandią czy Francją, lecz czy to nie lepsza sytuacja niż przeżywać różnice po 10-20 punktów w meczach rozstrzygniętych już w połowie trzeciej kwarty? Możemy dyskutować, dlaczego nie mamy wyraźnego lidera lub czemu mamy taki kłopot w znalezieniu kogoś lepszego na pozycji rozgrywającego, lecz mamy wreszcie o czym dyskutować i nie przerzucać się tylko stwierdzeniami „Kiedy będzie lepiej?

Za kilka godzin ktoś będzie pakował bagaże i wróci do domu, oglądając dalszy ciąg rozgrywek o Mistrzostwo Europy na kanapie. Oby nie była to Polska…

Zobacz także: Przed nami walka o życie z Grecją
fot. A. Romański/PZKosz
Michał Górny