Gdy zakończyła się jego przygoda z NBA, wiele osób stwierdziło, że Aleksiej Szwed nie wykorzystał swojej szansy. Intensywność była dla niego nie do zniesienia. W Europie odzyskał jednak pewność siebie.

 

Szwed doskonale pamięta EuroBasket 2013, gdy Rosja wygrała tylko jeden mecz i odpadła na etapie fazy grupowej. To był bardzo trudny okres dla federacji. Dwa lata później historia się powtórzyła. Wkrótce nowym prezesem został dobrze wszystkim znany Andrei Kirilenko. Tegoroczne Mistrzostwa Europy pokazują, jak daleką drogę przebyła Sborna, by dotrzeć do tego punktu. W półfinale Rosjanie zagrają z Serbią i trudno powiedzieć, która z ekip rozpocznie ten mecz w roli faworyta. Rosja doskonale zdaje sobie sprawę, że to forma Aleksieja Szweda będzie kluczowa dla ich ewentualnej walki w finale – o mistrzostwo Europy.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

W 182 meczach Szweda w NBA, zawodnik notował na swoje konto średnio 7,4 punktu, 2 zbiórki i 2,5 asysty trafiając 36,9 FG% i 30,6 3PT%. Rosja wygrała sześć z siedmiu dotychczasowych meczów na EuroBaskecie. Aleksiej uzależnił wyniki drużyny od swojej dyspozycji. Notuje średnio 24 punkty i 7 asyst trafiając 41,2% z gry i 35,8% z dystansu. Doskonale dogaduje się w akcjach dwójkowych z Timofiejem Mozgowem i kontroluje tempo gry Rosjan. W Stambule drużyna chce zakopać wszystkie demony ostatnich lat.

– Wszyscy pragną tutaj medalu, my, trenerzy, działacze – mówi Szwed. – Ostatni turniej, w którym zagraliśmy dobrą koszykówkę to Igrzyska Olimpijskie z 2012. Mam nadzieję, że teraz do tego nawiążemy – dodaje.

Szwed stał się mocnym kandydatem do nagrody MVP turnieju. Odnalazł odpowiedni balans pomiędzy dostarczaniem punktów, a obsługiwaniem swoich kolegów. Stał się ostoją reprezentacji. Według lidera – 2017 różni się od poprzednich lat tym, że zawodnicy kadry zbudowali między sobą odpowiednią więź. Atmosfera nie była tak dobra od bardzo dawna. Wyśmienita forma Szweda z pewnością zainteresuje przedstawicieli NBA, którzy oglądają EuroBasket z trybun. Czy Rosjanin podejmie jeszcze jedną próbę? Na razie skupia się wyłącznie na sukcesie z drużyną narodową.

Zobacz także: Zaprojektuj własne buty
fot. FIBA.com
Michał Kajzerek
@mkajzerek