Bardzo kontrowersyjną decyzją sędziów zakończył się ostatni mecz przed przerwą na All-Star Weekend. Jimmy Butler na 0.9 sekundy przed końcem spotkania wykorzystał oba osobiste i zapewnił Bulls zwycięstwo w trudnym meczu z Celtics.

 

Celtics – Bulls 103:104

Nieczęsto zdarza się, by ostatnie akcje wyrównanego spotkania były tak zdominowane przez defensywę. Isaiah Thomas (29pkt), choć zdobywał ważne i efektowne punkty w końcówce, równie często nie był w stanie przebić się przez obrońców Bulls. W najważniejszych akcjach wieczoru został zablokowany przez Jimmy’ego Butlera, po czym spudłował jumpshota.

Całe spotkanie i tak sprowadza się jednak do jednej decyzji, która zawodników Celtics doprowadziła do furii, a kibiców i graczy Bulls do euforii. Czy Butler podczas ostatniego rzutu był faulowany przez Marcusa Smarta?

Po obejrzeniu powtórki z różnych ujęć wydaje się, że Smart zahaczył o łokieć Butlera. Przy rzucie z wyskoku nawet lekkie trącenie ręki może całkowicie zmienić tor lotu piłki i najwyraźniej tego przykład mieliśmy przy ostatnim rzucie Bulls w tym meczu. Tak czy inaczej, decyzja pozostanie kontrowersyjna. Gracze Celtics, jak można się domyślić, nie byli zadowoleni, a upust swoim emocjom zarówno na parkiecie, jak i po jego opuszczeniu, dał Isaiah Thomas.

Butler stanął na linii osobistych i trafił oba rzuty, kompletując perfekcyjny pod tym względem występ całej drużyny (22/22), oraz swój, z 29 punktami na koncie. Bulls w ciągu kilku dni pokonali Raptors i Celtics i niewątpliwie poprawili sobie humory przed drugą częścią rozgrywek.

Isaiah Thomas pobił dziś rekord Celtics należący do Johna Havlicka. Po raz 41. z rzędu rzucił przynajmniej 20 punktów.

Sprawdź jakie produkty wybraliśmy dla Ciebie!

Wizards – Pacers 111:98

Coś jest na rzeczy w Waszyngtonie. Jeśli tylko po przerwie na Weekend Gwiazd nie zwolnią tempa, czeka ich bardzo ciekawa wiosna. Dziś aż czterech graczy rzuciło Pacers 19, lub więcej punktów. John Wall do swoich 20 oczek dorzucił 12 asyst, a kolejny niesamowity mecz w ofensywie rozegrał Otto Porter Jr. Tym razem wychowanek Georgetown aż 6-krotnie umieszczał piłkę w koszu po rzutach z dystansu. Popisał się także takim cyrkowym rzutem:

Kluczem do sukcesu było również to, czego wczoraj dokonali Cleveland Cavaliers. Wizards zatrzymali Paula George’a na słabej skuteczności i przez całe spotkanie nie spuszczali z niego oka. Gwiazdor Pacers trafił tylko 6 z 19 rzutów, a cała drużyna gospodarzy przez cały mecz rzuciła zaledwie 4 trójki. Wizards trafili ich aż 15 i po raz 22. z rzędu zdobyli ponad 100 punktów w meczu.

Na 23 mecze w nowym roku, gracze ze stolicy wygrali aż 18. Na początku marca czekają ich dwa arcyciekawe pojedynki z Toronto Raptors, których wyprzedzili niedawno w tabeli. Patrząc na obecną formę obu drużyn, faworyt może być tylko jeden.

Czytaj także: Twardzi jak Boston Celtics!
fot. Jonathan Daniel
Grzegorz Kordylas