Adam Silver i Hiroshi Mikitani, CEO firmy Rakuten ogłoszą wkrótce początek współpracy między ligą NBA, a japońskim gigantem. Kilkuletnia umowa ma podobno opiewać na aż 225 milionów dolarów i gwarantować firmie Rakuten wyłączność w dystrybucji spotkań NBA w Japonii.

 

Nazywany często ,,japońskim Amazonem” Rakuten, ma ponad 900 milionów użytkowników na całym świecie. Jest to bardzo rozbudowany sklep internetowy, którego zarząd chce, by marka była na świecie tak samo rozpoznawalna, jak Google, czy Facebook. Pomóc mają w tym ogromne inwestycje w świat sportu. W listopadzie ubiegłego roku, firma została sponsorem piłkarskiej FC Barcelony (kontrakt wart $235 mln). We wrześniu tego roku dowiedzieliśmy się, że logo Rakuten zobaczymy także na koszulkach mistrzów NBA – Golden State Warriors ($20 mln rocznie). Teraz przyszedł czas na kolejny krok. Oprócz wyłączności na dystrybucję spotkań (włącznie z Meczem Gwiazd, Play Offami i Finałami), japońska firma stała się także globalnym partnerem marketingowym ligi NBA. Od teraz na stronie sklepu będzie można zamówić produkty znane do tej pory z NBAStore – z logiem ligi i każdej z trzydziestu drużyn w niej występujących.

Od 2012 roku Rakuten znajduje się na liście ,,30 najbardziej innowacyjnych firm świata” według Forbesa. Umowy takie, jak ta, są korzystne dla obu stron. Inwestycja w sport, zwłaszcza, jeśli mówimy tu o jednym z najpopularniejszych klubów piłkarskich świata, najlepszej drużynie w NBA i całej lidze, to przepis na dotarcie do  milionów nowych klientów na całym świecie. Oprócz tego, że kibice zaznajomią się z marką, będą kojarzyli ją ze swoją ulubioną dyscypliną. Pozytywny wizerunek wśród kibiców gwarantowany. Z drugiej strony – NBA, która od wielu lat prowadzi ekspansję na nowe rynki, potrzebuje partnerów z ugruntowaną pozycją, zwłaszcza na rynkach wschodnich. Na pierwszy rzut oka – obie organizacje dobrały się idealnie.

Grzegorz Kordylas
fot. Yahoo
Czytaj także: D-Wade czy JR Smith? Kto pierwszym SG Cavs?