Zazwyczaj sygnowane obuwie do koszykówki kojarzy nam się z najnowszymi rozwiązaniami technologicznymi oraz kosmiczną ceną. O ile Dame 4 technologicznie nie odbiegają od najlepszych butów na rynku, to w tym przypadku cena potrafi bardzo mile zaskoczyć. Zapraszam do zapoznania się ile dobrego oferuje nam niemiecka firma w czwartej odsłonie obuwia Damiana Lillarda!

Sam but prezentuje się dość futurystycznie ale niech dziwaczny wygląd was nie zwiedzie. Wielu zawodowców przyznaje, że Dame 4 to jeden z najlepiej fitujących na nodze butów w historii! Niezwykła popularność serii Lillarda wynika z kilku prostych czynników – jego buty od lat są tanie, wytrzymałe i znakomicie sprawdzają się jeśli chodzi o przyczepność i amortyzację. W tym roku zdecydowanie otrzymaliśmy najlepszy model w serii, chociaż zeszłoroczne „trójki” bardzo wysoko postawiły poprzeczkę.

Podeszwa zewnętrzna

Za trakcję w najnowszych Lillardach odpowiada nietypowy wzór uzyskany z komponentu bardzo lepkiej gumy. Pracę bieżnika można odczuć już podczas pierwszej przymiarki w sklepie. Buty dosłownie przyklejają i odklejają się od nawierzchni, czemu towarzyszy swoisty dźwięk. W połączeniu z wzorem złożonym z rozchodzących się, poprzecznych rowków na szerokości całej podeszwy, otrzymujemy mieszankę, która powinna być odporna nawet na grubą warstwę kurzu na parkiecie.

Amortyzacja

Pianka Bounce pojawia się w serii już po raz czwarty i szczerze mówiąc, nie jest to powód do narzekań. Sam Damian Lillard postawił niemieckiemu producentowi warunek, że oczekuje iż jego obuwie będzie dostępne w przystępnej cenie, stąd system amortyzacji w tej formie raczej będzie stałym elementem serii. Bounce to bardzo miękki rodzaj gumy, który jest rozmieszczony na długości całej stopy. Pierwsze odczucia z tą pianką są bardzo przyjemne, jak sama nazwa wskazuje, nasza stopa odczuwa powracającą z podeszwy energię, która pochłania wszelkie wstrząsy. Tym razem użyto cieńszej warstwy pianki, dzięki czemu w „czwórkach” otrzymujemy idealną równowagę pomiędzy amortyzacją a czuciem parkietu. Nie jest to rozwiązanie, które uszczęśliwi ciężkich podkoszowych, ale dla wszelkiego rodzaju obrońców czy skrzydłowych jest to świetny, bardzo responsywny system, który zapewni wam godziny przyjemnego grania w basket.

Zobacz produkty, które wybraliśmy specjalnie dla Ciebie!

Cholewka

This is were the fun begins. Jednoczęściowa skarpetka z neoprenu (materiał znany z Nike Huarache lub Air Jordan 7) dosłownie zasysa naszą stopę do wnętrza buta. W połączeniu z usztywnionym zapiętkiem oraz podeszwą środkową, która wychodzi lekko ponad poziom naszej stopy, otrzymujemy świetne trzymanie stopy. Generalnie, Dame 4 to odpowiedź na równoległą serię w Nike, czyli Kyrie. Z tą różnicą, że od Adidasa otrzymujemy znakomite trzymanie stopy bez zbędnego usztywniania buta, co mi osobiście nigdy nie pasowało w butach Irvinga. Cholewka Dame 4, poza kołnierzem z neoprenu, składa się z wielu sprasowanych warstw meshu, czyli przewiewnej siateczki. Tego typu konstrukcja cholewki zapewnia zarówno dobrą wytrzymałość i trzymanie stopy w śródstopiu, jak i gwarantuje odpowiednią przewiewność obuwia. Bardzo dobrze sprawdzają się też oczka na sznurówki, które wykończono gumą, tak żeby system sznurowania nie miał możliwości poluzowania się w trakcie gry. Jedynym minusem może być dla niektórych zakładanie butów, które nie mają klasycznego języka, jednak w dzisiejszych czasach jest to już niemal standard.

Podsumowanie

W cenie wyjściowej 499.99 złotych otrzymujemy tak zwany pełen pakiet. Amortyzacja na całej długości buta, świetne dopasowanie do nogi i wyśmienita trakcja. Ja mam do zarzucenia tylko jedną rzecz – nie umiem wstrzelić się w rozmiarówkę niemieckiego producenta, mój rozmiar wydaje się być na styk, natomiast w butach o połówkę większych lata mi stopa. Mimo to, standardowo zdecydowałem się na US 11, czyli nasze 45. Warto jednak zmierzyć buty przed ewentualnym zakupem. Jeśli chodzi o sprawowanie się obuwia na boiskach outdoorowych, to możecie się spodziewać tak samo dobrej pracy materiałów jak na parkiecie, jednak buty mogą nie wytrzymać zużycia na nawierzchniach innych niż indoor.

Z ciekawszych smaczków, w nadchodzącym miesiącu w sklepach pojawi się kolaboracja Dame 4 z firmą Bape. Buty prezentują się bardzo dobrze, stąd podwyższona cena tych kolorystyk, czyli 150$. Co myślicie o najnowszych Kicksach Dame D.O.L.L.A?

Zobacz także: No Curry no problem!

Rafał Draganowski

Fot. SportsIlustated