Miami Heat po meczu, w którym nie brakowało dramaturgii, pokonali Utah Jazz. Kluczowy rzut trafił Josh Richardson po zagrywce rozpisanej przez Erika Spoelstre. Szkoleniowiec dał swojemu zawodnikowi wolną rękę.

 

Cały mecz był wymianą ciosów i sprowadził się do ostatnich sekund. Kelly Olynyk przy stanie 102:99 dla Utah Jazz, trafił dwa rzuty wolne, które zredukowały stratę gospodarzy do punktu. W kolejnym posiadaniu Utah Jazz, rzutem za trzy mecz próbował rozstrzygnąć Rodney Hood, ale próba skrzydłowego okazała się nieskuteczna. Na siedem sekund przed końcem, coach Spoelstra wziął czas i rozpisał zagrywkę dla Josha Richardsona. Zawodnik nie krył swojego zdziwienia. Nigdy wcześniej w decydującej zagrywce nie miał tyle do powiedzenia. Teraz miał podjąć kluczową decyzję i… postawił na siebie.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Decyzja była jak najbardziej słuszna. Wjechał z prawej strony i skończył lay-upa dając swojej drużynie jednopunktowe prowadzenie. Jazz mieli pięć sekund na odwrócenie losów pojedynku, ale Donovan Mitchell przestrzelił za trzy. Skończył mecz z dorobkiem 27 punktów i nie był w stanie zniwelować znakomitego meczu pierwszej piątki Miami Heat. 12 punktów Kelly’ego Olynyka, po 14 oczek Hassana Whiteside’a i Richardsona i kolejnych 16 punktów od Tylera Johnsona i od Gorana Dragicia.

Dla ekipy z Salt Lake City to siódma z rzędu porażka na wyjeździe. Na trybunach American Airlines Arena był komisarz ligi – Adam Silver. Sternik NBA przyjechał na Florydę przy okazji marketingowego spotkania ligi.

Zobacz także: Carlisle wściekły na ESPN
Michał Kajzerek
@mkajzerek