Na mocy nowych kontraktów, podpisanych w ciągu ostatniego roku, John Wall, Bradley Beal i Otto Porter Jr. zarobią w Waszyngtonie w sumie ponad 418 milionów dolarów. Czy ta trójka jest w stanie poprowadzić drużynę ze stolicy do sukcesów? Bez większych wzmocnień, ale i bez strat, Scott Brooks ma nadzieję na poprawę wyniku sprzed roku.

Washington Wizards

Bilans w sezonie 2016/2017: 49-33 (4. miejsce na Wschodzie)

Przyszli: Jodie Meeks, Tim Frazier, Mike Scott,Carrick Felix, Donald Sloan

Odeszli: Bojan Bogdanovic, Trey Burke, Brandon Jennings,

Max dla Portera Jr.

Otto Porter Jr. ma za sobą z pewnością bardzo udany offseason. Wizards postawili na tego 24-latka bardzo dużo, wyrównując ogromną ofertę Brooklyn Nets. Nic dziwnego, że na próżno szukać w Waszyngtonie większych wzmocnień. Scott Brooks i reszta sztabu są jednak przekonani, że z obecnym składem da się osiągnąć sukces. Wiosną byli bardzo blisko Finałów Konferencji, zanim ich marzenia pogrzebał Kelly Olynyk. Sytuację skomplikował nieco trade w środku minionego sezonu, na mocy którego pozyskali Bojana Bogdanovica. Wizards pozbyli się wtedy picku w pierwszej rundzie Draftu, rezygnując z talentów, jakie oferował tegoroczny nabór. Sytuacja stała się jeszcze bardziej niezręczna po tym, jak Bogdanovic postanowił latem opuścić stolicę.

Skąd brać punkty?

Brak Bogdanovica oznacza powrót do problemów ze zdobywaniem punktów, gdy na parkiecie brakuje Walla i Beala. W minionym sezonie, line-up z wyżej wymienioną dwójką i Otto Porterem Jr., miał offensive rating na poziomie 110.3 punktu. Tak szybko, jak tylko Scott Brooks posadził jednego z nich na ławkę, liczby spadały, a oprócz Bogdanovica mało kto dawał Wizards punkty wchodząc z ławki. Bojana już nie ma, więc odpowiedzialność za zdobywanie punktów, gdy John Wall i Bradley Beal udadzą się na odpoczynek spoczywać będzie m.in. na Kellym Oubre Jr. 21-latek pokazał się w minionym sezonie jako bardzo ambitny i waleczny defensor, ale zdobywał tylko 6.3 punktu na mecz, grając nieco ponad 20 minut. Wraz ze zwiększeniem czasu spędzanego na parkiecie, Oubre Jr. powinien odgrywać większą rolę także w ofensywie Wizards, jeśli drużyna ta ma zamiar liczyć się na Wschodzie. Wall, Beal i Porter Jr. są w życiowej formie, ale w trójkę ciężko będzie im poprawić wynik z rozgrywek 2016/2017, zwłaszcza gdy spojrzymy na wzmocnienia w obozach Cavs i Celtics. John Wall nie widzi w nich jednak problemu i wyśmiewa nieco modę na ,,superdrużyny”:

Co z Marcinem?

Marcin Gortat rozpocznie swój 11. sezon w NBA, jako najstarszy zawodnik w składzie Wizards. Z nową fryzurą i nowymi oczekiwaniami, stawił się na obozie przygotowawczym. Zapytany o to, jak to jest być klasycznym centrem, stawiającym zasłony, w lidze, która pod tym względem przechodzi prawdziwą rewolucję, odpowiedział:

Nie zamierzam się zmieniać. Mam przed sobą dwa, trzy lata i tyle. Cieszę się, że tak wygląda końcówka mojej kariery. Nie zamierzam rzucać trójek, czy chociażby nagle zacząć je ćwiczyć. Nie zamierzam też starać się przywrócić modę na prawdziwych centrów. Chcę tylko przetrwać. Przez następne 3 lata zrobię wszystko co w mojej mocy by grać jak najlepiej. Będę starał się poświęcać wszystkie 6 fauli najlepiej, jak to możliwe, zbierać tak wiele piłek, jak to możliwe, zaliczać bloki, wymuszać faule ofensywne – mam nadzieję, że uda nam się wygrać przy tym sporo spotkań, potem mnie nie ma. Serio, to będzie na tyle.

Za Washington Post.

Na początku lata wydawało się, że Gortat będzie szukał nowego pracodawcy. Wizards zaproponowali wysoki kontrakt Ianowi Mahinmiemu, który od czasu do czasu spędzał na parkiecie więcej minut, niż Marcin. Lato minęło, a Gortat pozostał jednak w stolicy. W minionym sezonie Polak miewał znakomite okresy, w których imponował skutecznością z gry i dyspozycją na tablicach. Możemy spodziewać się, że także i w rozgrywkach 2017/2018, Scott Brooks będzie miał dla Marcina sporo pracy.

Plusy i minusy Wizards:

+ Duet Wall-Beal to jeden z najlepszych backcourtów w lidze i nic nie powinno się pod tym względem zmienić. W zeszłym sezonie obaj rzucali tyle samo punktów – średnio 23.1 na mecz.

+ Pierwsza piątka Wizards wygląda bardzo dobrze i drużyna Marcina Gortata nie powinna mieć problemów z utrzymaniem się w pierwszej czwórce Wschodu.

– Brak wzmocnień. Scott Brooks stracił najlepszego strzelca z ławki, nie otrzymując w zamian nikogo, kto jest w stanie pociągnąć ofensywę Wizards pod nieobecność Johna Walla i Bradleya Beala. Jeśli zimą do Waszyngtonu nie zawita ktoś, kto zmieni ten stan rzeczy, gracze ze stolicy mogą mieć problemy w Play Offs.

TYP MVP: 45-49 zwycięstw w sezonie. 2 runda Play Offs.

Sprawdź także: 76ers Nets Celtics Knicks Bulls Thunder Trail Blazers | Pelicans | Spurs
Grzegorz Kordylas
fot.  Geoff Burke-USA TODAY Sports