Fanom obu zawodników może wydać się to nieodpowiednie. Odniosłem jednak wrażenie, że Tim Duncan i Kevin Garnett mają swoje obozy. To gracze tej samej epoki, ale z różnymi osiągnięciami i kontrastowym przebiegiem kariery. Jeśli spośród tylko tych dwóch graczy moglibyście wybrać jednego, którego nazwalibyście najlepszym silnym skrzydłowym w historii NBA…

 

Tim Duncan podczas 19 sezonów notował na swoje konto średnio 19 punktów, 10,8 zbiórki, 3 asysty, 2,2 bloku, 50,6 FG%. Z kolei Kevin Garnett zatrzymał swoje liczby na 17,8 punktu, 10 zbiórek, 3,7 asysty, 1,4 bloku, 1,3 przechwytu i 49,7 FG%. Ta dwójka to oczywiście znacznie więcej niż same statystyki. To także okoliczności oraz styl grania. The Big Fundamental był koszykarskim profesorem, z kolei Garnett opierał się na swojej naturze bestii. Obaj zdobyli mistrzostwo w swojej karierze. Duncan 5-krotnie, The Big Ticket tylko raz z Boston Celtics.

Swoje kariery skończyli w tym samym momencie. Wasz wybór w gruncie rzeczy sprowadzi się do tego – kogo podczas jego kariery polubiłeś bardziej? Któremu z nich kibicowałeś? Kogo traktujesz jako najlepszego silnego skrzydłowego w historii tej gry? Z chęcią przeczytamy, dlaczego akurat na tego konkretnego zawodnika postawiłeś…

fot. Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek