Dość nieoczekiwaną decyzję podjęły władze NBA w związku z incydentem do jakiego doszło w niedawnym meczu Warriors i Heat. Shaun Livingston starł się z arbitrem Courtney’em Kirklandem za co wyleciał z boiska. Nie on jeden został jednak ukarany.

 

Dotknięcie sędziego podczas meczu to automatyczny faul techniczny. Agresywne zachowanie zazwyczaj oznacza niemal natychmiastowe wyrzucenie z boiska. W tym przypadku sporo osób miało jednak wątpliwości, kto był agresorem:


Liga zbadała tę sprawę i w efekcie postanowiła ukarać dla przykładu obie strony. Shaun Livingston nie zagrał we wczorajszym meczu z New Orleans Pelicans, a sędzia Kirkland pozostanie poza rotacją przez tydzień.

Grzegorz Kordylas
Czytaj także: Curry z urazem kostki!