Nie jesteś zadowolony z poziomu motywacji swoich kolegów z drużyny?  Twój trener nie wnika w kwestie mentalne zespołu?  Teraz dostaniesz kilka wskazówek, które mówią o tym jaki powinien być prawdziwy lider zespołu! Bo liderem musisz być nie tylko na parkiecie, ale i poza nim!

 

Lider daje przykład!

Podstawową kwestią jest oczywiście dawanie przykładu. Podczas treningów to właśnie lider zespołu musi być najciężej pracującym zawodnikiem, bez względu na to czy jest najlepszym koszykarzem w zespole czy nie. Lider daje pozytywnego ducha pozostałym, motywuje ich, pobudza, nie wprowadza negatywnej atmosfery w szatni i na parkiecie. Obowiązkiem lidera jest dodatkowa motywacja swoich kolegów z zespołu, dawanie konstruktywnych wskazówek, nigdy niekonstruktywna krytyka!

Zawsze oczekuję od swoich koszykarzy tylko i wyłącznie pozytywnych emocji podczas treningów i meczów. Lubię mieć w drużynie osobę, która razem ze mną buduje aurę optymizmu, którą zaraża innych. Negatywne emocje trzeba jak najszybciej odcinać, ponieważ są bardzo zaraźliwe. Dlatego jeśli jesteś koszykarzem, który chce pomóc swojej drużynie, zacznij myśleć pozytywnie i zarażaj tym innych ze swojego otoczenia!

Lider inspiruje!

Każdy, kto chce sprawić, aby jego otoczenie dążyło do doskonałości tak jak on sam musi być osobą, której nie przeszkadzają przeciwności losu. Podczas moich treningów często powtarzam zawodnikom, że to właśnie na treningu muszą popełniać błędy i wyciągać wnioski. Namawiam ich, aby popełniane błędy nie wpływały na ich mentalność i stan psychiczny. Moim celem jako trenera jest, nauczenie ich radzenia sobie z problemami i przede wszystkim pokonywanie ich bez nerwów i dekoncentracji. Jeśli chcesz inspirować swoich kolegów, sam musisz pokazać, że jesteś opanowany i radzisz sobie ze swoimi słabościami bez „gorącej głowy”.

Lider działa cały czas!

Bycie liderem to zadanie na całą dobę, nie tylko podczas treningu i meczu. Zadaniem lidera zespołu jest często rozwiązywanie problemów bez wiedzy trenera, czyli tak zwane „trzymanie szatni”. Każdy, komu zależy na dobrej atmosferze w zespole powinien dbać o to, aby wszelkie problemy i niejasności zostały rozwiązane natychmiast, bo zespół podzielony na mniejsze grupy nigdy nie odniesie sukcesu. Lider musi być przedłużeniem myśli trenera na boisku i poza nim, powinien pilnować, aby inni przestrzegali ogólne zasady panujące w drużynie. Nie mówię tutaj o donoszeniu na innych do trenera, ale o tym, aby w momencie kiedy jeden koszykarz zejdzie z drogi zwanej „droga do sukcesu”, lider był na miejscu i poprzez szczerą rozmową sprawił, że taki zagubiony człowiek wróci tam gdzie jego miejsce.

Oczywiście należy pamiętać o tym, że kolejnym zadaniem lidera jest utrzymywanie szczerych relacji z trenerem. Martwi mnie fakt, że wielu czytelników mojego kącika narzeka na swoich opiekunów, na ich metody pracy i zaangażowanie, a nigdy nie próbuje z takim trenerem porozmawiać w cztery oczy. Moim zdaniem nie jest to oznaka arogancji, ale szacunku i determinacji w dązeniu do celu!

Lider nie ma wymówek!

Słabi psychicznie koszykarze często szukają wymówek i wytłumaczeń swoich niepowodzeń w innych ludziach lub czymkolwiek co nie jest od nich zależne. Koszykarz, który przewodzi zespołowi musi uświadamiać swoim kolegom, że tak naprawdę wszystko zależy od nich! Jeśli chcesz coś zrobić, zawsze możesz tego dokonać. Jeśli nie masz na coś ochoty, zawsze znajdziesz wymówkę. Dlatego jeśli widzisz w swoim zespole osobę, która co chwile ma jakieś wytłumaczenie swoich niepowodzeń porozmawiaj z nią! Nakieruj na właściwy tor! Sędzia Cię oszukał? Daruj sobie, nie bądź looserem. Następnym razem bądź ponad to!

Lider nie udaje!

Każdy ma słabe dni, mecze, treningi. Nie ma osoby, która cały rok robi wszystko perfekcyjnie i radzi sobie ze wszystkim bez najmniejszych kłopotów. Osoba, która ma być wzorem dla innych nigdy nie udaje i nie mówi tego czego nie myśli. Jeśli rzeczywiście nie dajesz sobie z czymś rady, masz jakikolwiek problem, nie duś tego w sobie. Pozwól innym pomóc Tobie, tak jak Ty pomagasz im na co dzień!

Nie ukrywam, że do napisania tego tekstu zainspirował mnie jeden z moich idoli, Mike Krzyżewski. Powyższe zasady wpaja on swoim podopiecznym od wielu lat i trzeba przyznać, że większość jego podopiecznych, przez całe swoje kariery to najbardziej pozytywni ludzie w drużynie.

Bycie liderem to dar, który jest w stanie pomóc Ci i Twojej drużynie wejść na zupełnie inny lewel. Pamiętaj, że jako mentalny lider swojego zespołu musisz nie tylko motywować, ale i chwalić pozostałych za postępy, które czynią. Będąc wulkanem pozytywnej energii pomożesz wszystkim wokół, którzy większość pozytywnych emocji przykrywają negatywnymi.

Wszystkim tym, którzy obawiają się tego, że nie mogą być liderami swoich zespołów ponieważ ich obecne umiejętności nie są największe chciałbym od razu powiedzieć, że czasami najbardziej utalentowany zawodnik bez „spokojnej głowy” nie jest w stanie pomóc zespołowi. Ale za to mniej utalentowany lider, który dzięki swojej mentalnośći i odpowiednim podejściu jest w stanie zrobić o wiele więcej dla swojej drużyny. A inspirując innych do ciężkiej pracy pomagasz nie tylko im, ale i przede wszystkim samemu sobie. Dlatego liczę, że po przeczytaniu tego tekstu w kilku drużynach w Polsce na drugi dzień pojawi się nowa osoba na treningu: MENTALNY LIDER, KTÓRY WNIESIE NOWE STANDARDY DO ZESPOŁU. Standardy zwycięzcy!  Bo póki walczysz, jesteś zwycięzcą!

Pamiętajcie, że czekam na Was w wakacje na moim Basket Campie. Do zobaczenia!

Wojciech Zeidler

A jeśli macie jakieś pytania lub oczekujecie, abym poruszył jakiś ciekawy dla Was temat – zapraszam wz@basketcamp.pl