Danny Ainge kilka dni temu opublikował zdjęcie, na którym Gordon Hayward jest już bez ortezy kostki. Siłą rzeczy powstało sporo szumu i wrócił temat ewentualnego powrotu zawodnika do gry jeszcze przed końcem bieżącego sezonu.

 

Zawodnik doznał okropnej kontuzji nogi w pierwszym meczu sezonu przeciwko Cleveland Cavaliers. Złamana kość oznaczała operację i żmudny okres rehabilitacji. Jednak dotychczasowe postępy Gordona Haywarda są bardzo optymistyczne w kontekście jego ewentualnego powrotu jeszcze przed końcem sezonu. Danny Ainge podbił dyskusję tym oto zdjęciem…

– Dokładnie tego oczekiwaliśmy, że na tym etapie będzie już chodził bez ortezy. Przed nim jednak nadal bardzo długa droga – mówił w Londynie trener Brad Stevens. – Dotąd wszystko toczy się dla Gordona zgodnie z planem. Nie trenował jeszcze na parkiecie, więc jest wiele etapów do zakończenia. Cieszymy się z szybkiego postępu, ale w naszych przewidywaniach jego powrotu nic nie uległo zmianie – dodał.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Kibice próbują jednak spekulować i liczą, że przy takim rozwoju sytuacji, Hayward mógłby wrócić do składu na końcówkę sezonu regularnego i play-offy. Nie wiadomo jednak, czy sztab będzie chciał ryzykować. Sytuację pomoże ocenić rozwój sezonu Celtics. Generalnie C’s proszą o to, by tłumić optymizm.

Zobacz także: CP3 dał lekcję Lillardowi
fot. Matt West
Michał Kajzerek
@mkajzerek