To był wielki występ 40-letniego Vince’a Cartera. Jednak historia pamięta także innych 40-latków, którzy wygrywali dla swojej drużyny mecze. Jednym z nich był oczywiście Michael Jordan, który w swoim drugim powrocie z emerytury ubrał koszulkę Washington Wizards.

 

Michael Jordan, 21 lutego 2003

Niektórzy kibice nadal nie mogą pogodzić się z faktem, że Michael Jordan zdecydował się na występy dla Washington Wizards. Z drużyną z DC MJ już nic nie osiągnął, ale zapisał na swoje konto kilka znakomitych występów, jak ten z sezonu 2002/2003, gdy przeciwko New Jersey Nets zanotował na swoje konto 43 punkty (18/30 FG), 10 zbiórek, 3 asysty, 4 przechwyty i blok. Tamtego wieczora przypominał zawodnika, jakim był podczas swoich najlepszych lat w Chicago. Zapewnił kibicom niesamowitą podróż w przeszłość. Dosłownie płonął na półdystansie, trafiając rzut za rzutem.

John Stockton, 13 kwietnia 2002

Jeden z najlepszych play-makerów w historii koszykówki i legenda Utah Jazz. John Stockton słynął z tego, że zawsze był znakomitej formie fizycznej. Potwierdził to w pojedynku z Golden State Warriors. Tej nocy Gilbert Arenas dostał solidną lekcję koszykówki. Stockton skończył mecz z dorobkiem 26 punktów (7/11 FG, 12/12 FT), 2 zbiórek, 9 asyst i 4 przechwytów. Pomiędzy sezonami 1999/2002, Stockton nie opuścił żadnego meczu sezonu regularnego Jazz. Średnio spędzał na parkiecie po 28 minut wykorzystując swój spryt i doświadczenie.

Karl Malone, 25 kwietnia 2004

Jeszcze pod koniec swojej kariery, Karl Malone w barwach Los Angeles Lakers chciał sięgnąć po mistrzowski tytuł. To mu się ostatecznie nie udało, ale cały czas reprezentował wysoką formę, będąc absolutnym postrachem dla swoich bezpośrednich rywali. Szczególnie dał się we znaki Houston Rockets w play-offach 2004. Tamtego dnia spędził na parkiecie 47 minut i zanotował 30 punktów (11/17 FG), 13 zbiórek, asystę i 3 przechwyty. W składzie ówczesnych Lakers, The Mailman był dopiero czwartą opcją za Kobem Bryantem, Shaquillem O’Nealem i Garym Paytonem.

Za TheScore.com*

Zobacz także: Dłuższa przerwa Jacksona
fot. Al Bello
Michał Kajzerek
@mkajzerek