Przenosiny do Cleveland to dla Dwyane’a szansa na czwarty tytuł mistrzowski, trzeci u boku LeBrona Jamesa. Zanim jednak Wade skupi się na swoim piętnastym sezonie, czas na chwilę refleksji względem jednego z jego potomków.

 

Mimo że Li-Ning oficjalnie nie zaprezentował najnowszego modelu trzykrotnego mistrza, Wade pochwalił się pierwszą kolorystyką za sprawą social media. Way of Wade 6 „First Born” to chołd dla pierwszego dziecka obrońcy Cavaliers. Zaire Wade, urodzony 4 lutego 2002 roku to obecnie zawodnik szkoły średniej Mount Carmel w Chicago. Jakiś czas temu, świat obiegł filmik, na którym młody obrońca wykazuje się talentem pod okiem Johna Lucasa. 15 latek określany jest jako atletyczny obrońca „pass first”. Poniżej próbka jego możliwości. Ciekawostką jest, że Zaire gra w drużynie wspólnie z bratankiem, Dahveonem Morrisem.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

 

Tatuś musi być dumny! Z tego powodu, na cholewce „szóstek” umieszczono imię najstarszego syna Dwyane’a. Poza tym, buty charakteryzuje cholewka z tkanego materiału, rzep stabilizujący śródstopie i oczywiście charakterystyczne logo na języku oraz po zewnętrznej stronie cholewki. „First Born” odziany jest w klasyczną czerń i złoto, co tylko podkreśla, że nowy model spod znaku chińskiej firmy ma dla 35-latka szczególne znaczenie.

Ceny poprzednich modeli oscylowały pomiędzy 110 a 160 dolarów. W tym przypadku możemy spodziewać się podobnego przedziału, sygnowane modele D-Wade’a raczej trzymają cenę. Jeżeli wśród naszych czytelników znajdą się chętni na obuwie Li-Ning, będą oni zmuszeni sprowadzać je z Azji za pośrednictwem oficjalnej strony Way of Wade.

Czy młody Zaire doczeka się kiedyś obuwia sygnowanego własnym nazwiskiem? Póki co, jego imię będzie towarzyszyło dumnemu ojcu podczas meczu inaugurującego sezon 2017/18. Chłopak z pewnością potrafi grać w kosza, nawet wygląda jak D-Wade. Czy pisana jest mu kariera w NBA? Wszystko zweryfikują następne 3 lata, po których zapewne zostanie mu zaprezentowana oferta stypendium sportowego. Oczywiście, życzymy mu jak najlepiej. W jakiej drużynie byście go widzieli?

Zobacz także: Westbrook bez wątpliwości
Rafał Draganowski
Fot. SoleCollector