Przed nami najważniejszy mecz Eurobasketu. Koniec kalkulacji, oglądania się na przeciwników i śledzenia sytacji w grupie. Jeśli Polacy chcą dziś awansować do 1/8 finału, muszą pokonać Greków. Jakie mają na to szanse?

 

Grecy przegrali wczoraj z Finami, kompletując bilans identyczny do naszego. 3 porażki w 4 meczach to nie powód do dumy, ale podobnie jak reprezentanci Polski, Grecy napsuli trochę krwi faworytom (może w mniej dramatycznych okolicznościach) i nie oddali żadnego ze spotkań bez walki. Szykuje się więc bardzo wyrównany mecz, w którym oba zespoły grają o życie. Kto ma więcej argumentów, by wygrać ostatni pojedynek grupowy i wywalczyć awans?

O Polakach napisał już Michał Górny, skupmy się więc na Grekach, wśród których nie ma najlepszego obecnie gracza na starym kontynencie, czyli Giannisa Antetokounmpo. Kawał dobrej roboty robi pod nieobecność Giannisa jego starszy brat – Thanasis, ale mimo jego starań, nasi dzisiejsi rywale nie potrafili pokonać w ostatnich dniach nikogo z trójki Słowenia-Finlandia-Francja. Jeśli spojrzymy na statystyki drużynowe w dotychczasowych meczach, między obiema drużynami zauważymy duże podobieństwo.

Grecja                                                                             Polska

fot. FIBA

Jak widać, Grecy mogą stanowić dla nas problem, jeśli chodzi o kontrataki. Średnio 8 przechwytów na mecz i 14,2 punktów po kontrach pokazuje, w jakim stylu Grecy próbują pokonać teoretycznie mocniejszych przeciwników. Zbiórki nie są ich mocną stroną, co powinno być zdecydowanie na naszą korzyść. W dotychczasowych meczach nasi kadrowicze mieli momenty, w których zbierali niemal wszystko, także na atakowanej tablicy, dając sobie dodatkowe szanse na zdobycze punktowe Przydatne, zwłaszcza przy tak kiepskiej skuteczności.

Dużo więcej punktów od nas podopieczni Costandinosa Missasa zdobywają także w pomalowanym. Bardzo ważna będzie więc dziś dyspozycja Przemka Karnowskiego i Damiana Kuliga – będziemy potrzebować ich zbiórek i obrony pod koszem. Jeśli uda się do tego wyeliminować bezmyślne straty i błędy przy podaniach, powinniśmy poradzić sobie z Grecją i awansować do 1/8 finału. Na baczności powinni się mieć zwłaszcza ci kadrowicze, którym przyjdzie kryć kogoś z trójki Sloukas-Pappas-Printezis. To oni zdobywają dla Greków najwięcej punktów. Oczywiście nie należy zapominać również o starszym z braci Antetokounmpo, który dzięki swojemu atletyzmowi (porównywalnemu do brata) stanowi nie lada zagadkę dla europejskich obrońców.

Początek meczu o 16:30. Transmisja tradycyjnie na TVP Sport i sport.tvp.pl.

Grzegorz Kordylas
fot. FIBA
Czytaj także: Rockets sprzedani za rekordową kwotę!