W lutym 2003 roku, Michael Jordan wziął udział w swoim ostatnim All-Star Game. Jako zawodnik Washington Wizards i żywa legenda NBA był głównym bohaterem całego spektaklu. Przez chwilę przyćmić chciał go ówczesny 3-krotny mistrz NBA z Los Angeles, ale MJ szybko sprowadził go na ziemię.

 

Yao Ming jako pierwszy debiutant od 8 lat wybrany do Meczu Gwiazd, Isiah Thomas jako debiutant w roli trenera podczas ASG, Vince Carter, który oddał swoje miejsce w pierwszej piątce MJ’owi.

All-Star Game 2003 zapamiętamy jako znakomite widowisko, ale wielu z nas kojarzy się głównie z tą sceną i pojedynkiem obu panów:

 

 

Koniec końców to jednak nie Michael, a Kobe śmiał się jako ostatni. Zachód wygrał po dwóch dogrywkach 155:145, a Bryant zaliczył kilka kluczowych akcji w końcówce. Statuetka MVP trafiła jednak do Kevina Garnetta, który zgromadził 37 punktów. Rok później KG zgarnął tą bardziej prestiżową statuetkę – za cały sezon 2003/2004.

Tutaj przeczytacie jak Allen Iverson wspomina ostatni Mecz Gwiazd Michaela Jordana.

Grzegorz Kordylas
fot.NBA
Czytaj także: Celtics znów w dołku!