Choć trudno w to uwierzyć, przed nami trzy ostatnie dni sezonu regularnego. Na Wschodzie już niemal wszystko jasne – pierwsza ósemka wyłoniona, a do rozstrzygnięcia pozostają jedynie pary, jakie zmierzą się ze sobą w pierwszej rundzie PO. Na Zachodzie sytuacja jest nieco bardziej dramatyczna.

 

Po tym, jak Utah Jazz zapewnili sobie miejsce w PO, do wzięcia pozostały jeszcze cztery miejsca – i pięć drużyn, które o nie walczą. Na chwilę obecną tabela Zachodu prezentuje się następująco:

Jazz o miejsce w ósemce mogą być spokojni – pytanie tylko na którym miejscu zakończą rozgrywki. Podopieczni Quina Snydera mają więc o co walczyć, nie wspominając już o drużynach z miejsc 5-9. Tu śmiało możemy powiedzieć, że atmosfera play-offs rozpoczęła się kilka dni temu.

Oto cztery mecze, które zadecydują o tym, kto zagra w play-offs.

Poniedziałek/Wtorek

Portland Trail Blazers – Denver Nuggets, 3:00 polskiego czasu

siła

Blazers miejsce w pierwszej ósemce mają już zapewnione, jednak dwa ostatnie mecze mogą kosztować ich spadek w dół tabeli. Podopieczni Terry’ego Stottsa przegrali trzy ostatnie mecze, a dziś przyjdzie im mierzyć się ze zdesperowanymi Denver Nuggets. Nikola Jokic i spółka rzutem na taśmę znaleźli się w gronie drużyn, które liczą się w stawce – wygrali pięć ostatnich spotkań, m.in. pokonując w bezpośrednim pojedynku Minnesota Timberwolves.

Środa/Czwartek

Denver Nuggets – Minnesota Timberwolves, 2:00 polskiego czasu

Butler Timberwolves

Na chwilę obecną, bezpośredni rywale w walce o ostatnią lokatę. Kilka dni temu Nuggets dzięki świetnej postawie Murray’a i Jokica wygrai z Wolves 100:96. Tym razem w składzie ekipy z Minneapolis znajdzie się Jimmy Butler. Timberwolves w nocy z poniedziałku na wtorek zmierzą się z Memphis Grizzlies, mają więc przed sobą teoretycznie dużo łatwiejsze zadanie, niż ich środowi rywale. W przypadku zwycięstw zespołów z górnej części tabeli, może okazać się, że będzie to bezpośredni pojedynek o miejsce w play-offs i serię z Houston Rockets.

San Antonio Spurs – New Orleans Pelicans, 2:00 polskiego czasu

Anthony Davis Pelicans

Trudno wyobrazić sobie, by którejś z tych drużyn miało zabraknąć w fazie pucharowej, ale to nadal możliwe. Na chwilę obecną Pelicans i Spurs mają identyczny bilans, a zanim zmierzą się w ostatnim meczu sezonu, czekają ich pojedynki z Clippers (Pelicans) i Kings (Spurs). Takim samym bilansem jak wyżej wymieniona dwójka, legitymują się także Oklahoma City Thunder. Najprawdopodobniej to właśnie ten bezpośredni pojedynek będzie miał więc największe znaczenie w ostatecznym rozstawieniu.

Utah Jazz – Portland Trail Blazers, 4:30 polskiego czasu

już

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem Utah Jazz, podopieczni Quina Snydera mogą znaleźć się nawet na 3. miejscu w tabeli Konferencji Zachodniej. Blazers mają za sobą kilka gorszych dni i sporo zależeć będzie od ich poniedziałkowego meczu z Nuggets. W bezpośredniej rywalizacji z Jazz w tym sezonie ich bilans to 1-2 – nadal istnieje więc prawdopodobieństwo, że stracą obecną pozycję.

Grzegorz Kordylas
fot. Brad Rempel-USA TODAY Sports
Czytaj także: Fantastyczny sezon Sixers!