Razem z  Bartłomiej Berbeciem, Grzegorzem Kordylasem, Karolem Śliwą i Michałem Górnym zastanawiamy się nad wydarzeniami w drugiej rundzie play-off w NBA!

 

1) Najciekawsza seria drugiej rundy play-off to….?

Bartłomiej Berbeć:

Celtics – Wizards

Głównie ze względu na „kartotekę” z sezonu zasadniczego, czyli historię różnego rodzaju spięć i boiskowych awantur. W czasach „przyjaznej” NBA to jedna z nielicznych prawdziwych rywalizacji w najlepszej lidze świata. Do tego mamy tutaj pojedynek dwóch supergwiazd na pozycji PG, które wciąż mają coś do udowodnienia – Johna Walla i Isaiaha Thomasa. Koniec końców możemy też obserwować w tej serii jedynego Polaka w NBA, który był „monsterem” w pierwszym meczu, jak określił to Mike Breen. PS: Bardzo ciekawe jest też starcie dwóch zupełnie różnych filozofii, czyli Spurs kontra Rockets

Grzegorz Kordylas:

Celtics – Wizards

Rywalizacja obu drużyn rozkręca się z meczu na mecz. Jeśli w sezonie regularnym było sporo zgrzytów i emocji to trudno wyobrazić sobie, co wydarzy się na przestrzeni całej serii, która według mnie potrwa minimum 6 meczy.

Karol Śliwa:

Spurs-Rockets

Harden kontra Leonard, Popovich kontra D’Antoni. Ultra ofensywni Rockets kontra (od 20 lat) poukładani Spurs. Czy Harden poradzi sobie z defensywą Leonarda. Czy Leonard wyniesie swoją grę w ataku na kolejny poziom? Sądząc po pierwszym meczu tej serii, Spurs będą potrzebowali, żeby Kawhi, czym prędzej z pana Andersona zmienił się w Neo (pozdrowienia dla fanów Matrixa).

Michał Górny:

Spurs – Rockets

Mimo, że to przygrywka przed daniem głównym, czyli finałem konferencji to może być najciekawsza seria drugiej rundy play-off. Kawhi Leonard vs James Harden. Gregg Popovich vs Mike D’Antonii. Czego chcieć więcej? Dodatkowo to bardzo ciekawa próbka, jeśli chodzi o starcie dwóch diametralnie różnych ekip. Rockets to ofensywny karabin maszynowy, Spurs to „oldschoolowe” magnum…

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

 2) Najnudniejsza seria drugiej rundy play-off to…?

BB:

Warriors – Jazz

Trudne pytanie, bo na pewno żadna para w żadnej rundzie tegorocznej fazy playoff nie będzie „nieciekawa” i zacięta walka toczy się w każdej parze, ale tutaj chyba akurat Golden State Warriors są zdecydowanymi faworytami, chociaż ten sezon w ich wykonaniu to jedna wielka zagadka i niczego nie możemy wykluczać, nawet sześciu czy meczów. Jazz grają bardzo solidnie i szeroka rotacja Quina Snydera moża niejeden raz zaskoczyć.

GK:

Cavs – Raptors

Co prawda wydaje się, że Raptors najgorsze mają już za sobą i wybronili się po fatalnym początku serii z Bucks, jednak Cleveland to zupełnie inna para kaloszy. W zeszłym roku DeRozan i Lowry wspinali się na wyżyny umiejętności i udało im się urwać dwa mecze. Nie wydaje mi się, żeby w tym roku było ich stać na więcej.

KŚ:

Warriors – Jazz

Najnudniejszą czy taką, w której nie spodziewam się żadnych większych historii? Moim zdaniem w każdej z par zobaczymy coś ciekawego, coś o czym warto będzie napisać czy porozmawiać. Jeśli miałbym wskazać serię, która będzie najbardziej jednostronna, to wskazałbym Warriors-Jazz. Nie do końca zdrowi Jazz kontra piekielnie mocni Warriors. Wszystko powyżej pięciu meczów będzie dla mnie niespodzianką. Przy czym sądzę, że podopieczni Quina Snydera będą dzielnie stawiać opór. Te mecze mogą przez długie momenty być bardzo zacięte.

MG:

Warriors – Jazz

Seria Warriors – Jazz może być interesująca pod jednym względem tj. jak bardzo Warriors są gotowy do walki o odzyskanie tytułu. Jednak to prawdopodobnie jedyny „języczek u wagi” w tym starciu. Jazz mają szansę wygrać jeden mecz, góra dwa i tak naprawdę obecność Rudy’ego Goberta powinna tylko zmniejszać rozmiary porażki.

 

 3) Gdzie możemy spodziewać się „upsetu”?

BB:

Wizards

Washington Wizards grają niesamowitą koszykówkę, a John Wall wzniósł się na inny poziom, dlatego „Czarodzieje” mogą pokonać wyżej notowanych „Celtów”. Houston Rockets mogą natomiast zaskoczyć San Antonio Spurs, ze względu na to, że są kompletnie nieprzewidywalni i mają ogromny potencjał ofensywny, który wcale nie tak łatwo zatrzymać, jak mogłoby się wydawać („odetnijmy ich od rzutów z dystansu”).

GK:

Wizards

Jedyna drużyna, która nie jest stawiana w roli faworyta i może poważnie zagrozić teamowi z wyższym numerem. Choć według wielu to właśnie Gortat i spółka są faworytami tej serii, dla mnie więcej argumentów mają Celtics, jednak muszą się mieć bardzo na baczności. Jeśli przydarzą im się mecze gorsze w obronie, jak choćby dwa pierwsze przeciwko Bulls, Wizards wykorzystają to momentalnie.

KŚ:

Wizards

Niżej notowani Wizards są jak najbardziej w stanie wyeliminować Celtów. Ja stawiam na Boston, ale w tej serii może być wszystko.

MG:

Rockets

Ciężko to nazwać upsetem, jednak jestem zdania, że James Harden i jego ofensywna spółka mogą sprawić niespodziankę. Rzecz w tym by zaskoczyć Spurs i wyciągnąć dwa pierwsze spotkania lub trzy z pierwszych czterech. Do tego zaskoczenia potrzebna jest kanonada trójek, o które nie trudno w Houston.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

4) Nasze typy na drugą rundę play-off!

BB:

Celtics – Wizards – 2:4

Cavs – Raptors 4:2

Warriors – Jazz 4:2

Spurs – Rockets 2:4

 

GK:

Celtics – Wizards 4:3

Cavs – Raptors 4:1

Warriors – Jazz 4:1

Spurs – Rockets 4:2

 

KŚ:

Celtics – Wizards 4:3

Cavs – Raptors 4:1

Warriors – Jazz 4:1

Spurs – Rockets 4:3

 

MG:

Celtics – Wizards 3:4

Cavs – Raptors 4:0

Warriors – Jazz 4:0

Spurs – Rockets 4:3

 Zobacz także: Ray Allen z wizytą w Polsce! Co tu robi mistrz NBA?