Temat zdrowego żywienia jest w XXI wieku niezwykle popularny. Rozwój dietetyki, ale też nowe spojrzenie na zdrowy tryb życia, znacząco wpłynęły zwłaszcza na świat sportu. Przedstawiamy najlepsze przykłady na to, jak dieta może wpłynąć na sportową karierę i z pomocą Darii Ciesielskiej z firmy Dietykieta wyjaśniamy dlaczego zdrowe odżywianie się jest w tym procesie tak istotne.

 

Niemal każda dziedzina sportu na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci przeżyła rewolucję. Nie inaczej jest z dietą sportowców. Zmieniając na chwilę dyscyplinę, możemy przywołać przykład Arsenalu Londyn, w którym Arsene Wenger, jako pierwszy manager w Anglii, sam ustalił dietę dla swoich zawodników. Wcześniej niczym wyjątkowym nie było dla Kanonierów zjedzenie ryby z frytkami, lub hamburgera, popicie go piwem i przepalenie papierosem (podczas sezonu). Rewolucja Wengera spodobała się innym drużynom i lada moment całe Premier League zatrudniło nowych szefów kuchni,

Wracamy do NBA. Tu przykładów na niezdrowe prowadzenie się również znajdziemy bez liku. Czytaliście biografię Iversona? Otóż Allen nie miał skrupułów, by przed meczem zajadać się hot-dogami i popijać je Spritem. Później zazwyczaj wychodził na parkiet i robił z przeciwników miazgę, ale z czasem złe nawyki obróciły się przeciwko niemu. Jak skończyła się kariera Iversona, wszyscy wiemy (choć to bardziej wina alkoholu).

Dziś dieta sportowców to dla wielu z nas wzór, który staramy się naśladować, by poprawiać własne wyniki na parkiecie, bieżni, lub gdziekolwiek indziej. Niektórzy z nich zawdzięczają zdrowemu żywieniu więcej, niż tylko ubytek kilku kilogramów. Jak zdrowa dieta wpływa na postępy na siłowni i parkiecie? Na to pytanie odpowiada nam dietetyk Daria Ciesielska z cateringu dietetycznego Dietykieta.pl:

Ćwiczenia mają ogromny wpływ na nasze stawy, kości oraz mięśnie. Organizm w trakcie wysiłku traci szereg cennych składników odżywczych, które są niezbędne dla odpowiedniej regeneracji. Zatem bez odpowiedniego żywienia nie jesteśmy w stanie uzupełnić wspomnianych niedoborów, ani zadbać o to, by nie następowała degeneracja. Ponadto odpowiednio zbilansowane posiłki przedtreningowe jak i potreningowe pozwolą nam na wykorzystanie 100% swoich możliwości i wpłyną na przyrost masy mięśniowej, na której najczęściej zależy osobom trenującym. Bez tych elementów organizm będzie potrzebował więcej czasu by się regenerować, a w pewnym momencie braknie mu sił na wyrównanie niedoborów, co wiązać się będzie z brakiem efektów lub kontuzją, wykluczającą nas z treningu czasem na długie miesiące lub na zawsze.

Oto pięć historii prosto z NBA, które pokazują, jaki wpływ może mieć dieta na rozwój sportowej kariery.

Marc Gasol

marc

Pamiętacie młodszego i grubszego z braci Gasol? Od kilku lat pozostał już tylko ten ,,młodszy”. Latem 2014 roku Marc Gasol przeszedł niezwykłą metamorfozę, po której trudności z rozpoznaniem go miał nawet kolega z drużyny, Mike Conley.  Marc właśnie zakończył bardzo rozczarowujący sezon, w którym zerwane więzadła uniemożliwiły mu wystąpienie w wielu spotkaniach sezonu regularnego. Większość lata spędził w Hiszpanii, gdzie rozpoczął nową dietę – wolną od cukru, sody, przetworzonej żywności. Jakiś czas później sam przyznał:

Zdecydowałem się dostosować dietę do moich potrzeb. Przyglądałem się temu, jak dane produkty na mnie działają, które sprawiają, że mam więcej energii, lub czuję się po nich lepiej. Oprócz tego, że chciałbym być dzięki temu lepszym graczem, po zakończeniu kariery chciałbym cieszyć się dobrym zdrowiem i długim życiem.

Gasol rozpoczął dietę fleksitariańską, polegającą na znacznym ograniczeniu mięsa i czerpania większości kalorii z warzyw, owoców, orzechów i roślin strączkowych. Efekty? Wystarczy spojrzeć na zdjęcia ,,przed” i ,,po”. Jeśli to Was nie przekonuje, spójrzcie na statystyki Gasola od wspomnianego lata 2014.

fot. ESPN

Giannis Antetokounmpo

Giannis wygląda obecnie jeszcze lepiej niż na zdjęciu powyżej. Przez lato przerzucił trochę żelastwa, to pewne, ale od początku kariery w jego życiu istotna jest również zdrowa dieta. Nie ma w niej jednak wymyślnych produktów i eksperymentów. Antetokounmpo swój tryb żywienia opiera na białku i owocach. Na śniadanie jada głównie owoce, lub jajka. Po treningu w jego menu znajdują się makaron z kurczakiem i koktajl białkowy. Aby naładować akumulatory, Giannis stawia na wysokobiałkowe posiłki popijając je owocowym smoothie. Jego plan jest prosty – do niebywałych umiejętności, które już podbiły ligę NBA, dodać nieco więcej masy, by jak równy z równym mierzyć się z wyższymi od siebie i silniejszymi obrońcami. Wygląda na to, że wszystko idzie w dobrą stronę.

Derrick Rose

Derrick Rose

Derrick Rose to postać, obok której nie można przejść obojętnie. Pamiętacie zamieszanie z maturą, której nie pisał? Na początku jego kariery w NBA cień na jego niezwykły talent rzuciła jeszcze jedna informacja – Rose jest uzależniony od słodyczy. Podobno w domu zawodnika można było znaleźć automat z cukierkami Skittles, bo to właśnie cukierki były jego ulubionym posiłkiem od najmłodszych lat. W 2010 roku Derrick zatrudnił dietetyka i szefa kuchni w jednym, który miał pomóc mu rzucić niezdrowe nawyki, z fast foodami i słodyczami na czele. Zawodnik Bulls zrozumiał, że to, co trafia do żołądka ma ogromny wpływ na działanie całego organizmu i zastąpił cukierki ryżem, makaronem i napojami uzupełniającymi minerały. Efekt? W sezonie 2010/2011 oglądaliśmy najlepszą wersję Derricka Rose’a. Wersję, która zdobyła MVP sezonu regularnego i awansowała z Bulls do Finałów Konferencji.

Choć nigdy nie zrezygnował w pełni ze słodyczy, dieta jest dla niego teraz bardziej stylem życia i nigdy nie zapomina, by regularnie przyjmować wartościowe posiłki, zwłaszcza przed i po treningach.

LeBron James

LeBron James

Niewiele osób w świecie sportu możemy podać, jako idealny przykład prowadzenia się, dbania o zdrowie i bycia w formie przez wiele lat. Jeszcze mniej znajdziemy takich, które robią to, znajdując się na samym szczycie w swojej dyscyplinie. Cristiano Ronaldo, Floyd Mayweather, LeBron James, może jeszcze kilku innych. Jak to robią?

Dla LeBrona Jamesa, kluczem jest oczywiście trening. 5 dni w tygodniu podczas off-season. 7 dni w tygodniu, gdy sezon NBA wypełnia jego terminarz. Rok temu w artykule Business Insider James opowiedział także o swojej diecie przedmeczowej:

Przed meczem, jadam zazwyczaj pierś z kurczaka z makaronem. Węglowodany są pomocne, kiedy masz spędzić na parkiecie wiele minut. Ale sałatka i warzywa również są dla mnie idealne. Przed meczem nie mogę pozwolić sobie na wiele – dodajmy więc do tego jakiś owoc i shake’a białkowego i jestem gotowy do gry.

W wypowiedziach Jamesa na temat treningów i diety powtarza się zazwyczaj słowo regularność. Nie ma tu więc miejsca na wymówki i wyjątki – jeśli chcesz być najlepszym koszykarzem na świecie, musisz zachowywać się (i odżywiać) jak najlepszy koszykarz na świecie.

OJ Mayo

Mayo

Piąta historia to póki co jedna wielka niewiadoma. Jest to też najświeższa historia ze wszystkich tu wymienionych. Dokładniej opisałem ją w sierpniowym artykule na temat możliwego powrotu Mayo do NBA po zawieszeniu za narkotyki.

Pierwszego lipca 2016 roku Mayo został zawieszony przez władze ligi na 2 lata za kolejne ,,oblanie” testu antynarkotykowego. W kilka miesięcy OJ przytył kilkanaście kilo. Jak sam przyznał, oszukiwał siebie i swoich pracodawców przez ostatnie 3, lub 4 lata, nie starając się na treningach i olewając swoje obowiązki. Wszystko zmieniło się, gdy zabrano mu koszykówkę. Mayo postanowił postawić wszystko na swój powrót i oprócz nowego reżimu treningowego postawił także na dietę wegańską. Efekty, jeśli wierzyć jego obecnym trenerom, są powalające, a zawodnik, który jeszcze kilka miesięcy temu wyglądał jak karykatura samego siebie, teraz jest w życiowej formie.

W nowym sezonie liczy na angaż w Europie. Od następnego – będzie myślał już tylko o powrocie do NBA.

Przypadków, w których zdrowe prowadzenie się przedłużyło karierę sportową jest wiele więcej. Zapytaliśmy Panią Darię, czy dieta faktycznie może wpłynąć na długą i owocną karierę:

Nie bez powodu mówi się, że „jesteś tym, co jesz”. Póki jesteśmy bardzo młodzi organizm często jest w stanie się mobilizować i nawet na „złym paliwie” pojedzie dalej. Niestety im dalej w las, tym gorzej i wszystkie złe nawyki uderzą ze zdwojoną siłą. Nie wiemy jednak tylko kiedy. To taka bomba zegarowa, z opóźnionym zapłonem. Niestety sport zawodowy nie jest dla naszego organizmu stanem równowagi, wiąże się on z bardzo ciężką pracą i pomijanie aspektu żywienia oraz odpowiedniej suplementacji jest ogromnym błędem. Równie ważne jest zadbanie o aspekt odpowiedniego nawodnienia, odwodnienie bowiem jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia – prowadzi do zaburzeń pracy wielu narządów. Prawda jest taka, że żadna dieta nie da nam gwarancji na osiągnięcie sukcesów w sporcie, natomiast złe odżywianie na pewno ten sukces oddali i obniży maksymalną wydolność organizmu. Odpowiednia dieta – odpowiednio zindywidualizowana (to najważniejsze słowo) – pozwala maksymalizować osiągi, zapobiega kontuzjom, podnosi efektywność treningów – czyli mamy więcej za mniej – ponadto minimalizuje zmęczenie, zapobiega skurczom mięśni, utracie masy mięśniowej oraz gromadzeniu tkanki tłuszczowej.

Co powinni jeść młodzi koszykarze, którzy większość czasu spędzają na treningach, by ich wyniki były jeszcze lepsze?

Koszykówka jest bardzo wymagającą dyscypliną sportową – szybkie tempo, mnóstwo zmian intensywności wysiłku i wymaganie pełnego skupienia – to aspekty, które potrzebują bardzo dużych pokładów energii i adekwatnego nawodnienia. Niestety nie ma złotej rady, nie mogę powiedzieć, każdy koszykarz powinien spożywać x białka, x tłuszczu, x węglowodanów. W sporcie najważniejszą rzeczą jest indywidualne podejście. Każdy z nas ma inne wymiary, każdy z nas ma inną zawartość tkanki tłuszczowej, inne preferencje odnośnie pór treningów. To jak będzie wyglądała dieta konkretnego sportowca zależy od wspomnianych parametrów, ale i jego wyników badań. Bez tego ułożenie odpowiedniej diety to zwykłe zgadywanie, które jednemu pomoże, drugiemu zaszkodzi. Do zasad ogólnych można zaliczyć na pewno posiłki przed- i potreningowe, które przed treningiem mają za zadanie dodać nam energii, a zarazem nie zalegać na żołądku, zaś zadaniem potreningówki jest uzupełnienie glikogenu mięśniowego, wypoconych elektrolitów i wspomożenie zachowania mięśnia w jak najlepszej kondycji. W diecie tej nie może zabraknąć przede wszystkim różnorodności, dobrej jakości białka oraz odpowiednich źródeł węglowodanów.

Grzegorz Kordylas, Daria Ciesielska (Dietykieta)
fot.FIBA
Czytaj także: Diaw wyjaśnia, dlaczego opuścił NBA