Dość zaskakującą decyzję podjęły władze NBA w związku z incydentem z meczu Magic-Timberwolves. Arron Afflalo doczekał się kary zawieszenia, nie jest ona jednak tak dotkliwa, jak moglibyśmy się tego spodziewać.

 

Wczoraj Trevor Ariza i Gerald Green zostali ukarany dwoma meczami zawieszenia za podjudzanie do konfliktu w meczu Rockets-Clippers. Dziś NBA poinformowała, że Arron Afflalo także będzie pauzował przez 2 mecze, po tym jak wszczął bójkę z Nemanja Bjelicą w niedawnym pojedynku z Timberwolves w Orlando.

Afflalo wyprowadził potężny cios, który nie doszedł jednak do celu. Sam zamiar uderzenia przeciwnika mógł zostać potraktowany jednak dużo bardziej surowo. Pochodzący z Compton zawodnik ma już za sobą pierwszy mecz absencji – Magic przegrali dziś jednym punktem w Cleveland.

Dwa mecze zawieszenia oznaczają także oczywiście wstrzymanie płacy. Cały incydent będzie kosztował zawodnika Magic ponad 32 000 dolarów. Póki co nie ma informacji na temat kary dla Serba, który najprawdopodobniej wcale się jej nie doczeka. To nie on był z resztą agresorem w całej sytuacji.

Czy identyczna kara dla Afflalo i Arizy to sprawiedliwa decyzja ligi? Czekamy na Wasze opinie.

Grzegorz Kordylas
Czytaj także: Rockets dominują, Harden ma kaca po odpoczynku!