W rzeczywistości bez Kyriego Irvinga, na barki LeBrona Jamesa spadnie sporo obowiązków związanych z decydowaniem dla Cleveland Cavaliers o zwycięstwach. To oznacza, że może być bardzo poważnym kandydatem do nagrody MVP.

 

Allen Iverson wrócił do BIG 3 i wszystko wskazuje na to, że przestał denerwować Ice Cube’a swoimi absencjami. Wystarczyło, by Allen stał się częścią jakiegoś zespołu, by znów potwierdzić, że generalnie brakuje my dyscypliny. Co więcej – AI w trakcie przystanku BIG3 w Seattle, spotkał się nawet z przedstawicielami mediów. Według byłego zawodnika, LeBron James ma spore szanse, by w kolejnym sezonie regularnym zgarnąć swoją piątą nagrodę MVP.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

– Bez względu na wszystko postawię na LeBrona – mówi Iverson. – Najpierw LeBron, a potem dopiero cała reszta. W lidze jest naprawdę wielu zawodników, więc nie chciałbym żadnego z tych młodych graczy urazić. Jest wielu małych graczy, którzy walczą, ale LeBron zawsze jest przed nimi – dodał.

Ostatnią nagrodę MVP James otrzymał w 2013. Po drodze byli Kevin Durant, Stephen Curry i Russell Westbrook. W przypadku LBJ-a wiele sprowadza się do tego, że zawodnik w trakcie rozgrywek zasadniczych stara się konserwować swoje zdrowie, by w play-offach wrzucić wyższy bieg. W 74 meczach poprzedniego sezonu, James notował średnio 26,4 punktu, 8,6 zbiórki, 8,7 asysty i 1,2 przechwytu trafiając 54,8 FG% i 36,3 3PT%.

Allen Iverson gives us his prediction for the 2018 NBA MVP ? #TheAnswer

Post udostępniony przez www.balldontstop.com (@balldontstop)

Zobacz także: Kyrie rządzi w Atlancie
fot. Cameron B. Pollack
Michał Kajzerek
@mkajzerek