Pamiętacie najbardziej spektakularny debiut minionego sezonu? Andre Ingram po 10 latach gry w G-League rozegrał dwa spotkania w barwach Lakers i zachwycił fanów na całym świecie bezkompromisowym podejściem. Dziś historia się powtarza.

 

W obliczu kontuzji sporej części zespołu, Luke Walton potwierdził, że Lakers podpiszą z Ingramem 10-dniowy kontrakt.

Kiedy rok temu Lakers ,,wezwali” go na parkiet – Ingram zaaplikował najlepszym w konferencji Houston Rockets 19 punktów:

33-letni dziś Andre dołączy do zespołu na mecz z Chicago Bulls. W ciągu 11 lat gry na zapleczu NBA wyrobił sobie markę jednego z najpewniejszych strzelców w lidze, trafiając w karierze 45% rzutów z dystansu. W wolnym czasie dorabia jako nauczyciel. Przed nim kolejna przygoda w najlepszej lidze świata i chyba nie ma nikogo, kto nie życzyłby mu powtórki z zeszłego sezonu.

fot. Kelvin Kuo-USA TODAY Sports
Czytaj także: Rekord Lou Williamsa!