Giannisa nie ciągnie do Hollywood, dlatego gwiazda Milwaukee Bucks nie ma też zamiaru akceptować jakichkolwiek ofert zagrania w sequele jednego z najlepszych filmów animowanych w historii świata.

 

Ostatnio pojawiły się doniesienia sugerujące, że LeBron James ma problemy ze skompletowaniem ekipy do filmu. Kilka gwiazd nie jest przekonanych, czy powinna ryzykować swoją marką. Wiemy, że jedną z nich jest Giannis Antetokounmpo, którego dziennikarz spytał, czy byłby zainteresowany wzięciem udziału w projekcie LeBrona Jamesa.

Dlaczego Antek jest na nie? Bo nie będzie to miało większego znaczenia dla jego kariery stricte koszykarskiej. Zamiast zielonego ekranu, Grek woli salę treningową, na której będzie kontynuował pracę. Z drugiej strony chce poświęcić odpowiednio dużo czasu na relaks i rodzinę. W żaden sposób nie wpisuje się w ten plan gotowość do spróbowania swoich sił w aktorstwie. Rzekomo kręceniu filmu zajęłoby Giannisowi dwa tygodnie, a to zdecydowanie za dużo.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Więc w tym kierunku LBJ i spółka nie mają czego szukać. Antetokounmpo nie jest zainteresowany blichtrem Hollywood, stąd też jego przywiązanie do Milwaukee. Bieżące rozgrywki były dla Giannisa potwierdzeniem, że w Milwaukee może osiągnąć sukces z obecną grupą graczy. Zapewne zwiększyło to też szansę na przedłużenie kontraktu zawodnika. Bucks mogliby się obawiać, że wycieczka do Los Angeles byłaby dla LBJ-a skutecznym sposobem na zrekrutowanie Greka.

Zobacz także: Wyrok padł
fot. Stacy Revere
Michał Kajzerek
@mkajzerek