Zespół z Atlanty postanowił dać szansę trenerowi, dla którego będzie to pierwsza praca w roli head-coacha. Zespół oficjalnie potwierdził zatrudnienie na stanowisko Lloyda Pierce’a, który pomoże ekipie w trakcie przebudowy.

 

W oświadczeniu Atlanta Hawks podkreśla, że potrzebowała trenera, który jednocześnie będzie nauczycielem i wprowadzi odpowiednią kulturę, która pomoże drużynie podążać w odpowiednim kierunku. Lloyd Pierce od lat był niezwykle cenionym specjalistą w kręgach trenerskich. Ostatnio pracował na ławce Bretta Browna w Philadelphii 76ers i te doświadczenie miało decydujący wpływ na decyzję ekipy z Atlanty.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Pierce potrzebował trzech spotkań, by w końcu przekonać do siebie Hawks. Zespół podpisał z nowym szkoleniowcem 3-letni zagwarantowany kontrakt z opcją przedłużenia na czwarty rok. Pierce pomagał Szóstkom od sezonu 2013/2014 i Brett Brown wiele razy chwalił go za wykonaną pracę z młodszymi zawodnikami. W podobnej roli zespół Szóstek kilka lat temu obejmował właśnie Brown, który miał przeprowadzić Philly przez trudny proces przebudowy. Dokładnie to samo czeka teraz Pierce’a.

Wcześniej Hawks rozstali się z Mikem Budenholzerem, któremu nie podobała się droga, jaką zaczęła podążać organizacja. Budenholzer jest jednym z kandydatów m.in. na stanowiska w Milwaukee Bucks oraz Toronto Raptors. Tymczasem Pierce odziedziczył skład, w którym pełno młodych graczy o niepewnej przyszłości. Przed nim bardzo dużo pracy.

Zobacz także: Casey opuszcza Toronto
fot. Joe Camporeale
Michał Kajzerek
@mkajzerek