Nie odzywaj się do zawodników, gdy siedzisz w pierwszych rzędach areny NBA. Pierwsza i naczelna zasada. Jej złamanie? Może zakończyć twój udział w widowisku na zawsze. Taki los spotkał kibica Utah Jazz, który prowokował Russella Westbrooka.

 

Wspomniany kibic dostał bana na całe życie. Jest fanem Utah Jazz, więc to szczególnie bolesna kara. Prawdopodobnie już nigdy nie obejrzy domowego meczu swojej drużyny na żywo. Próbował się tłumaczyć, że nie powiedział do Russella Wetbrooka ani jednego obraźliwego słowa, więc mamy słowo przeciwko słowu, bowiem zawodnik Thunder twierdzi, że kibic obrażał jego oraz jego rodzinę. Jazz wszczęli w tej sprawie śledztwo i ostatecznie stanęli za Russellem, więc muszą mieć niezbite dowody na to, że rozgrywający OKC faktycznie został obrażony.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Dwóch fanów postanowiło wdać się z Westbrookiem w pyskówkę podczas ostatniego meczu. Ten w odpowiedzi stwierdził: “Dopier**** Ci. Tobie i twojej żonie.” Wyjątkowo niefortunny dobór słów gracza Grzmotów, za który został przez ligę ukarany grzywną w wysokości 25 tys. dolarów.

– Młody kibic i jego żona zaczepili mnie mówiąc, że mam klęknąć na kolana, jak robię to zazwyczaj – tłumaczy Russell. – Według mnie to brak szacunku, to bardzo nieodpowiednie i rasistowskie – dodał.

Zobacz także: Sytuacja z Davisem zniszczyła morale Lakers
fot. Bryan Terry, The Oklahoman
Michał Kajzerek
@mkajzerek