Lada dzień Eric Bledsoe zadebiutuje w trykocie Milwaukee Bucks. Zawodnik ostatnie tygodnie przesiedział z dala od koszykówki, obrażony na Phoenix Suns. Teraz pomoże nowej drużynie zażegnać mały kryzys.

 

Milwaukee Bucks przegrali cztery ostatnie mecze. Poprzedniej nocy lepsi od graczy Jasona Kidda byli Cleveland Cavaliers. Eric Bledsoe został wytransferowany do Wisconsin w zamian za Grega Monroe i wybór w pierwszej rundzie draftu. Zawodnik nie krył swojego zadowolenia z tego, że wkrótce rozpocznie zupełnie nowy rozdział, w nowym miejscu.

– Jestem w swoim primie i dołączę do drużyny walczącej w czołówce wschodniej konferencji. To wspaniały czas dla mnie i dla mojej rodziny. Już nie mogę się doczekać rozpoczęcia gry w Milwaukee. W Phoenix spędziłem wspaniałe chwile, ale czas na coś nowego – mówił. – Odniosłem wrażenie, że to był najwyższy czas pożegnać się z drużyną [Suns]. Mają młody utalentowany zespół, a ja chciałem czegoś innego dla mojej kariery. Moja decyzja nie miała nic wspólnego z tym, co działo się w organizacji – dodał.

Phoenix Suns pod koniec sezonu 2016/2017 odsunęli Bledsoe od gry w 15 meczach kończących rozgrywki, bo chcieli rozwijać młodszy sort. Jednym słowem – tankowali. W drafcie Suns postawili na Josha Jacksona z Kansas.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

– Decyzja o posadzeniu mnie na ławce dała mi jaśniejszy obraz tego, co powinienem zrobić – kontynuuje Bledsoe. – Byłem wtedy w stu procentach zdrowy i teraz również jestem w stu procentach zdrowy.

Eric nie chciał się odnosić do niczego, co zostało powiedziane w procesie szukania dla niego transferu. Podkreślił jedynie, że nie jest kłamcą, gdy przytoczono mu komentarze Ryana McDonough, gdy ten poddał wątpliwość wersję z fryzjerem. Otóż Bledsoe miał wysłać tweeta “I dont wanna be here” podczas wizyty u fryzjera wraz ze swoją partnerką. Gracz przekonuje, że to prawda. Teraz przenosi się do Wisconsin, gdzie dołączy do drużyny Giannisa Antetokounmpo.

– Giannis już jest jednym z 10 najlepszych graczy w tej lidze. Zrobię co w mojej mocy, by pomóc jemu i drużynie wygrywać kolejne mecze. Będę miał okazję uczyć się od znakomitego trenera. Poza tym, gdy byłem wolnym agentem, Milwaukee bardzo się mną interesowało, więc to także jest dla mnie ważne.

Zobacz także: Pop martwi się o Leonarda
fot. Jerome Miron
Michał Kajzerek
@mkajzerek