Jeszcze na początku sagi transferowej związanej z Anthonym Davisem liczyły się dwie drużyny – Lakers i Celtics. Dziś sytuacja prezentuje się zgoła inaczej – C’s teoretycznie nie liczą się już w wyścigu po skrzydłowego Pelicans, choć chcieliby, aby klub z Nowego Orleanu wstrzymał się z wymianą do lata.

 

Dlaczego? Według nowoorleańskich źródeł, sztab Pelicans chętnie widziałby u siebie Jaysona Tatuma.

Davis nie jest zainteresowany takim rozwiązaniem – Celtics nie ma na liście klubów preferowanych przez samego zainteresowanego i wygląda na to, że nawet, jeśli trafi do Bostonu w ramach transferu, nie zwiąże się z klubem wieloletnią umową. Cała sytuacja może być więc bardzo frustrująca dla Danny’ego Ainge’a i jego współpracowników, którzy od dawna celują w podpisanie Davisa. Nie tylko oni są jednak sfrustrowani – cała dyskusja zaczęła męczyć także Kyrie Irvinga, którego dziennikarze zasypują pytaniami o ruchy w letnim okienku transferowym. Chris Mannix ze Sports Illustrated napisał wczoraj:

 

Irvinga denerwuje fakt, że dziennikarze twierdzą, iż decyzje Davisa i Duranta wpłyną na jego podpisanie kontraktu – tak twierdzi jeden z jego byłych kolegów z drużyny. [Kyrie] jest sfrustrowany tym, że ludzie starają się nim manipulować. Dla niego nie ma znaczenia co zrobi Davis czy LeBron – sam podejmie swoją decyzję i stawianie sprawy w inny sposób jest dla niego brakiem szacunku.

Na pytanie co zrobi w okienku transferowym, Kyrie odpowiada krótko:

Zapytajcie mnie 1 lipca.

AD-Drama trwa w najlepsze.

fot. Sports Illustrated
Czytaj także: Na żywo z Brooklynu!