Giannis Antetokounmpo po sezonie MVP ma większy wpływ na to, co dzieje się w drużynie, więc zasugerował sprowadzenie własnego brata. W międzyczasie Toronto Raptors próbują mimo wszystko zachować szansę na walkę w czołówce.

Do ekipy z Kanady dołączył Rondae Hollis-Jefferson. Skrzydłowy ma za sobą cztery lata na Brooklynie. W poprzednim sezonie, m.in. przez urazy, jego wpływ na grę drużyny wyraźnie zmalał. To gracz przede wszystkim defensywny, ale stanowi także wsparcie w ataku jako kreujący bez piłki. W poprzednich rozgrywkach notował średnio 9 punktów i 5 zbiórek dla Nets. W Toronto Hollis-Jefferson podpisał na rok, więc spróbuje wykorzystać rozgrywki 2019/2020, by podbudować swoją wartość i latem 2020 ponownie przetestuje rynek wolnych agentów. W Kanadzie po decyzji Kawhiego Leonarda panują zupełnie inne nastroje niż w minionych tygodniach.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Tymczasem Milwaukee Bucks podpisali Thanasisa Antetokounmpo – starszego brata Giannisa. Mistrz Grecji z Panathinaikosem uzgodnił z nową drużyną warunki 2-letniego kontraktu za minimum. W przeciągu kolejnych dwóch sezonów zarobi około 3,5 miliona dolarów. Umowa jest zagwarantowana, więc Thanasis dostał bardzo konkretną szansę. Jego ostatnia próba miała miejsce trzy lata temu w Nowym Jorku, gdzie rozegrał dwa mecze na 10-dniowej umowie. W Europie był wyróżniającym się zawodnikiem. To zawodnik głównie defensywny i zapewne będzie dostarczał energię z ławki.

Zobacz także: Dame o rekrutacji
fot. Eric Hartline-USA TODAY Sports
Michał Kajzerek
@mkajzerek