Cleveland Cavaliers z bólem serca zwalniali Richarda Jeffersona. Ten mocno się przysłużył organizacji, ale po dołączeniu do drużyny Dwyane’a Wade’a, GM – Koby Altman potrzebował zrobić miejsce. Zainteresowanie zgłaszają w Milwaukee.

 

Richard Jefferson podkreśla, że chce kontynuować swoją karierę i pomóc którejś z drużyn w walce. Mówiło się o Boston Celtics, ale teraz na horyzoncie pokazali się również Milwaukee Bucks – pretendent do gry w play-offach wschodniej konferencji. Atlanta Hawks zdążyła już zwolnić J-Richa z kontraktu (2,5 miliona dolarów), ten za parę dni trafi na rynek wolnych agentów. Adrian Wojnarowski donosi, że Bucks będą naprawdę mocno naciskać, by ściągnąć go do swojej rotacji.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

37-latek sam miałby być dołączeniem do ekipy z Wisconsin zainteresowany. Bucks przygotowują się do sprawienia niespodzianki, ale odrobinę brakuje im talentu wokół Giannisa Antetokounmpo. Jefferson wsparły ławkę Bucks. Po zwolnieniu Geralda Greena, zwolniło się miejsce w rotacji trenera Jasona Kidda, z którym Richard grał przecież w New Jersey. Nie jest już znakomitym strzelcem, ale dostarcza do gry mnóstwo energii, także w obronie. Poza tym powinien być dobrym mentorem dla młodszych zawodników.

Powinien się przydać w rozwoju takich graczy jak Giannis Antetokounmpo, Khirs Middleton, Thon Maker, Malcolm Brogdon, Jabari Parker czy Tony Snell. W poprzednich rozgrywkach rozegrał dla Cavaliers 79 meczów i średnio notował 5,7 punktu, 2,6 zbiórki, asystę i 44,6 FG% oraz 33,3 3PT%.

Zobacz także: McCollum zawieszony
fot. Ken Blaze
Michał Kajzerek
@mkajzerek