Transferowa saga z Jimmym Butlerem w roli głównej nieco ucichła. Po głośnych zapowiedziach przenosin do Nowego Jorku, Los Angeles, czy Miami, Jimmy Buckets może ostatecznie zostać w Minneapolis i grać od początku sezonu.

 

Butler nadal nie trenuje z drużyną, jednak, jak donosi Adrian Wojnarowski, jeśli Wolves nie wymienią go do momentu rozpoczęcia sezonu, 17 października wybiegnie na parkiet w koszulce Timberwolves. Jednocześnie informuje jednak o rozmowach między obecnym klubem Butlera a Miami Heat. Ci rzekomo napierają na Wolves w sprawie odpowiedzi i sfinalizowania wymiany jeszcze w tym tygodniu.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Według Sama Amicka z The Athletic, obóz Butlera jest sfrustrowany przeciągającymi się rozmowami. Najprawdopodobniej ma to związek ze zbyt wygórowaną ceną, jakiej Timberwolves oczekują za 29-latka.

Od czasu zażądania wymiany minęły 2 tygodnie. Do rozpoczęcia sezonu – kolejne dwa. Czasu co raz mniej, a przecież Butlera czeka jeszcze aklimatyzacja w nowej drużynie. Każdy z 30 zespołów intensywnie trenuje od września – dołączenie do składu zawodnika takiego kalibru (+ odejście kilku ważnych graczy obecnej rotacji) znacznie zmieni strategię gry, to też z każdym kolejnym dniem Menedżerowie spoza Minnesoty mogą co raz mniej przychylnie patrzeć w stronę wymiany.

Sprawa powinna wyjaśnić się w ciągu kilku następnych dni. W jakiej koszulce zobaczymy Butlera w środku października?

fot. Jim Mone/Associated Press
Czytaj także: 20 lat od rzutu Krzykały!