Scott Layden i Tom Thibodeau mogą sprawiać problemy w kontekście przehandlowania Jimmy’ego Butlera, więc sprawy w swoje ręce postanowił wziąć Glen Taylor – właściciel drużyny z Minneapolis.

 

Powstało spore zamieszanie i wychodzi brak jakiejkolwiek komunikacji w obozie ekipy Leśnych Wilków. Jimmy Butler poprosił o transfer i prawdopodobnie nie pojawi się na obozie drużyny, który zaczyna się za kilka dni. Zawodnik przedstawił Wolves listę drużyn, do których chciałby zostać wytransferowany. Tymczasem Thibs stwierdził, że swojej perełki w składzie nie odda i już. Zespół miał nie prowadzić żadnych rozmów w sprawie transferu Butlera. Okazuje się jednak, że właściciel drużyny – Glen Taylor na spotkaniu zarządu ligi przekazał pozostałym właścicielom zupełnie inną informację.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Jeżeli ktoś będzie zainteresowany handlowaniem za Butlera, a generalny menadżer Wilków – Scott Layden zignoruje jego propozycję, to kolejny telefon powinien zostać wykonany bezpośrednio do Taylora. Teraz to właściciel zespołu ma zająć się kwestią znalezienia dla Butlera nowego zespołu. Thibodeau oczywiście nie życzy sobie takiego rozwiązania, bo chce z Wolves walczyć o czołówkę zachodniej konferencji. Tymczasem bez Butlera – najlepszego zawodnika w rotacji, może być o to bardzo ciężko. Jimmy nie chce grać dla Wolves, więc drużynie pozostaje spełnić jego życzenie lub iść na wojenkę, która dla nikogo nie skończy się dobrze.

Czekamy na kolejne śmieszne doniesienia z obozu zawodnika i drużyny.

Zobacz także: Zapowiedź sezonu Chicago Bulls
fot. AP Photo
Michał Kajzerek
@mkajzerek