Po tym jak został MVP ligi BIG3, Joe Johnson zwrócił na siebie uwagę menedżerów w NBA. W Detroit postanowili dać 38-latkowi szansę, by jeszcze raz zrobił różnicę na parkietach najlepszej ligi świata. Niestety dla Joe, dzień przed startem sezonu, tę szansę koniec końców mu odebrano.

O tym, jaka jest różnica między poziomami ligi BIG3, a NBA, niech świadczą statystyki Johnsona w preseason – 3,8 punktu i…16% skuteczności z dystansu. To oczywiście tylko mecze przygotowawcze, po których byłego All-Stara nikt nie zamierzał oceniać. Powód decyzji Detroit Pistons mógł być nieco inny – Iso Joe ma problemy ze ścięgnem Achillesa i choć Chris Haynes z ESPN informował niedawno, że ze stanem zdrowia 38-latka jest wszystko w porządku, być może włodarze klubu nie chcieli ryzykować.

Kontrakt opiewał na 2,5 miliona dolarów za rok gry.

Rok temu Johnson rzucał średnio 6,8 punktu i trafiał z 27% skutecznością z dystansu, reprezentując barwy Jazz i Rockets. Czy znajdą się na niego chętni?

fot. Mitchell Leff/Getty Images
Czytaj także: Zion przeszedł operację!