W NBA nie widzieliśmy go od dwóch lat – nie znaczy to jednak, że Carlos Boozer wcale w koszykówkę nie grał. Miniony sezon Boozer spędził w Chinach, gdzie grał w barwach Guangdong Southern Tigers. Niedawno oficjalnie ogłosił zakończenie kariery.

 

Przechodzę na emeryturę – tym krótkim oświadczeniem Carlos Boozer na chwilę powrócił na nagłówki koszykarskich portali. Jeszcze w poprzednim sezonie dzielił parkiet z Donaldem Sloanem, który także zaliczył epizod w NBA. Dziś wiemy już, że do zawodowego grania były zawodnik m.in. Jazz i Cavs już nie wróci.

W 2002 roku Cleveland Cavaliers wybrali Boozera z 35. numerem w Drafcie. Mało kto spodziewał się, że kariera urodzonego w Niemczech zawodnika tak się rozwinie. Po kilku latach gry w barwach Cavs, u boku rozpoczynającego karierę LeBrona Jamesa, po Carlosa zgłosili się Utah Jazz, gdzie spędził swoje najlepsze lata. Jazz zaproponowali mu 6-letnią umowę wartą 68 milionów dolarów, a Boozer odwdzięczył się świetną grą w parze z Deronem Williamsem. Razem z D-Willem doprowadzili zespół do Finałów Konferencji w sezonie 2006/2007. Gdyby wygrali ze Spurs, w Finałach mierzyliby się z byłą drużyną Boozera – Cavaliers.

Sprawdź produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Po wypełnieniu kontraktu, Boozer przeniósł się do Chicago, gdzie czekała na niego 5-letnia umowa. U boku Derricka Rose’a po raz kolejny zagrał w Finałach Konferencji. Tym razem marzenia o Finałach zabrali mu Miami Heat. Swój ostatni sezon w NBA spędził w Los Angeles Lakers, gdzie wcielał się głównie w rolę rezerwowego.

W sumie rozegrał 861 meczów sezonu regularnego, w których notował średnio 16.2 punktu i 9.5 zbiórki. W 2008 roku wybrany został do All-NBA Third Team.

Grzegorz Kordylas
fot. Getty Images
Czytaj także: Enes Kanter skazany na 4 lata więzienia!